53 proc. badanych twierdzi, że w razie utraty pracy mogłaby utrzymać się z oszczędności maksymalnie przez trzy miesiące, a 27 proc. - krócej niż miesiąc. 14 proc. respondentów ma zabezpieczenie finansowe wystarczające na ponad rok, średnio na 4-5 lat, wynika z badania Financial Wellness Index (FWI) za trzeci kwartał 2025 roku.
- To stagnacja, która powinna niepokoić. Polacy chcą odkładać, ale brakuje im konsekwencji i zachęt systemowych. W naszym badaniu średni okres utrzymania się z oszczędności wzrósł co prawda z 7,7 do 10,3 miesiąca, ale wynika to przede wszystkim z poprawy sytuacji najlepiej zarabiających, a nie całego społeczeństwa. Dla większości wciąż typowym horyzontem jest "mniej niż miesiąc" - komentuje Klaudia Sibielak, ekspertka ds. finansów osobistych z Finax, firmy specjalizującej się w inwestowaniu pasywnym.
W mierzącym dobrostan finansowym polskiego społeczeństwa indeksie FWI uzyskaliśmy wynik na poziomie 47 na 100 punktów. W poprzednim kwartale wynik ten był identyczny i zaledwie o 1 punkt wyższy od tego z pierwszych trzech miesięcy roku. To rezultat zdecydowanie niższy od progu 70 punktów, przy którym zaczyna się finansowym komfort, według autorów raportu.
Regularne oszczędzanie deklaruje zaledwie 34 proc. Polaków, częściej kobiety niż mężczyźni (35 proc. vs. 31 proc.). 26 proc. społeczeństwa przyznaje, że raczej nie lub wcale nie odkłada pieniędzy. Im starsza osoba, tym częściej regularnie oszczędza.
Z badania wynika, że ustabilizowanie się inflacji i dobra koniunktura nie przełożyły się na majątek Polaków i nie widać finansowego odbicia w tej materii, a raczej "stan zawieszenia". - Większość społeczeństwa wciąż funkcjonuje bez solidnej poduszki finansowej. Notujemy niskie bezrobocie i rosnące płace, ale wydatki nadal przewyższają możliwości wielu gospodarstw domowych, a odbudowa oszczędności po inflacyjnym rollercoasterze dopiero się zaczyna - komentuje Przemysław Barankiewicz, szef Finax na Polskę.
W badaniu wyróżniono pięć typów postaw finansowych Polaków w strukturze tzw. "finansowego zoo":
W grupie wysokiego wskaźnika dobrostanu znajduje się w sumie 25 proc. społeczeństwa, a aż 37 proc. to osoby z niskim lub bardzo niskim indeksem FWI. - Obserwujemy, że osoby w wieku 45-54 lat przesuwają się w kierunku grupy o bardzo niskim indeksie, co dobitnie pokazuje, że zbliżająca się emerytura jest dla nich źródłem stresu. Z kolei wśród osób o najwyższym poziomie FWI dominują przedstawiciele późnego pokolenia X i baby boomerzy, którzy wcześniej zaczęli budować zabezpieczenie finansowe i dziś czują się w miarę stabilnie - mówi Przemysław Barankiewicz.
Ciekawe w tym kontekście jest to, że osoby, które są już na emeryturze, martwią się mniej niż te, które dopiero ku niej zmierzają. Jak czytamy, seniorzy są znacznie spokojniejsi niż osoby młode. Dla jednego na pięciu Polaków (19 proc.) obawy o niewystarczające środki na emeryturę są jednym z najpoważniejszych zmartwień, a w grupie 45-54 lata odsetek ten rośnie do 30 proc.
Ogółem 47 proc. Polaków ocenia swoją sytuację finansową jako przeciętną. Zadowolonych jest 27 proc. społeczeństwa, a niezadowolonych 26 proc. Co piąty Polak (20 proc.) dostrzega w ostatnich trzech miesiącach poprawę, wobec aż 41 proc. osób, które są przeciwnego zdania. Mężczyźni są bardziej optymistyczni niż kobiety, z których 30 proc. przyznaje, że odczuwa wysoki stres finansowy, podczas gdy u mężczyzn to tylko 19 proc.
Badanie Finax za Q3 2025 będące fundamentem do określenia wskaźnika Financial Wellness Index zostało zrealizowane przez Maison&Partners w końcu września 2025 r. metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) na panelu badawczym Ariadna na reprezentatywnej dla Polaków grupie 1070 osób w wieku 18+.