Bułgaria wchodzi do strefy euro. Są obawy o wzrost cen. "Całkowicie uzasadnione"

Starania Bułgarii o przyjęcie do strefy euro zakończyły się sukcesem w czerwcu bieżącego roku. Europejska waluta będzie obowiązywać w tym kraju od stycznia, jednak wiele osób obawia się wzrostu cen. Czy słusznie?
Szefowa EBC Christine Lagarde i prezes Bułgarskiego Narodowego Banku Dimitar Radev
Fot. REUTERS/Stoyan Nenov

Wzrost cen w Bułgarii na początku roku?

1 stycznia 2026 roku akces Bułgarii do strefy euro stanie się faktem. Pozytywna ocena ze strony Komisji Europejskiej została wydana 4 czerwca br. Kraj musiał wcześniej spełnić cztery kryteria konwergencji. Obejmowały one stabilność cen, finansów publicznych, kursu walutowego i długoterminowych stóp procentowych. Jednak im bliżej daty wprowadzenia euro, tym częściej wspomina się o możliwości wzrostu cen. Obawy o to znajdują potwierdzenie w opiniach ekspertów.

Jednorazowy wzrost inflacji

4 listopada na ten temat w trakcie konferencji w Sofii wypowiedziała się Christine Lagarde, szefowa Europejskiego Banku Centralnego. Polityczka odniosła się do ewentualnego wzrostu cen. - Obawy te są całkowicie uzasadnione. Zmiana waluty może spowodować tymczasowy wzrost mierzonej inflacji, gdyż często firmy zaokrąglają ceny podczas konwersji - stwierdziła Lagarde, cytowana przez Reuters. Wspomniany jednorazowy skok inflacji to z reguły od 0,2 do 0,4 pkt proc. W Chorwacji, która jako ostatnia przystąpiła do strefy euro przed Bułgarią (w 2023 roku), było to właśnie 0,4 pkt proc.

Zobacz wideo W UE tylko Bułgaria i Rumunia wydają mniej na ochronę zdrowia niż Polska

Krótki okres przejściowy

Jak ogłosił Europejski Bank Centralny (EBC), bułgarskie banki będą miały okres przejściowy od 1 stycznia do 10 lutego. W tym czasie zostaną stopniowo wprowadzone w nowe zasady tzw. rezerwy obowiązkowej. Chodzi o część pieniędzy, którą muszą trzymać w banku centralnym. Takie stopniowe działanie ma pozwolić uniknąć zamieszania i zbędnych formalności.

Ponad połowa sprzeciwia się przyjęciu euro

Jak podaje Reuters, wejściu do strefy euro sprzeciwia się około połowy bułgarskiego społeczeństwa. Tymczasem we wrześniu kraj miał jedną z najwyższych stóp inflacji w Unii Europejskiej na poziomie 4,1 proc., która na dodatek wciąż rośnie. Inflacja w strefie euro to ok. 2 proc. Gdyby do oceny akcesyjnej doszło obecnie, Bułgaria mogłaby nie zostać przyjęta.

Poza strefą euro wciąż znajduje się 6 państw unijnych: Polska, Czechy, Węgry, Rumunia, Szwecja i Dania. Powodem są częściowo podobne obawy, jak w Bułgarii. Jednak jak zapewnia Lagarde, wpływ wzrostu inflacji szybko zniknie, a korzyści z przyjęcia euro dla Bułgarii będą znacznie większe.

Czytaj też: "Nie chcą płacić. Ich dług sięga 17 mld zł. 'Dla większości to wręcz sposób na życie'".

Źródła: Business Insider, Reuters

Więcej o: