Te kraje wspólnoty, które zamierzają przyjąć wspólną walutę, muszą spełnić kryteria w czterech obszarach. Są to inflacja, finanse publiczne, kurs walutowy oraz długoterminowe koszty finansowania zewnętrznego. Jeżeli okaże się, że Bułgaria spełnia kryteria, to kurs wymiany tamtejszego lewa w stosunku do euro zostanie najprawdopodobniej ustalony w lipcu. Reszta roku zostanie wówczas przeznaczona na dostosowanie się kraju do transformacji.
W państwie ubiegającym się o przyjęcie do strefy euro inflacja powinna być zbliżona do inflacji w trzech państwach członkowskich UE osiągających najlepsze wyniki przez okres jednego roku przed rozpatrzeniem oferty kraju. Górna granica inflacji jest obliczana jako średnia dla wspomnianej trójki plus 1,5 punktu procentowego. Kandydat nie może być też objęty unijną procedurą nadmiernego deficytu (a więc z deficytem budżetowym powyżej unijnego limitu 3 proc. PKB).
Waluta państwa kandydata musi być stabilna w przedziale 15 proc. (plus/minus) wokół centralnego parytetu w stosunku do euro przez okres 2 lat (w ramach tzw. mechanizmu kursów walutowych ERM-2). Może ona zyskiwać na wartości, lecz nie powinna w dużym stopniu dewaluować. Równocześnie rentowność długoterminowych obligacji skarbowych emitowanych przez kraj kandydujący nie powinna być większa niż 2 p.p. w stosunku do średniej trzech państw UE o najniższej inflacji.
Jeśli chodzi o inflację w kwietniu najlepiej wypadły Francja (0,9 proc.), Cypr (1,4 proc.) i Dania (1,5 proc.), natomiast Bułgaria (2,8 proc.) znalazła się tuż poniżej progu. Z kolei deficyt budżetowy kraju nie przekracza 3 proc. PKB (3,0 proc. w 2024 r. i 2,8 proc. w 2025 r.). Dług publiczny wyniósł w ub.r. 24,1 proc. PKB (25,1 proc. spodziewane na bieżący rok). Również długoterminowe oprocentowanie obligacji mieści się w przyjętych granicach. Bułgaria może się też pochwalić wystarczająco stabilną walutą.
Bułgaria najprawdopodobniej zostanie przyjęta. Trzech wysokich rangą unijnych urzędników oczekuje na taki werdykt i pozytywny raport KE, który zostanie opublikowany 4 czerwca. Dołączenie do strefy euro to nie tylko wspólna waluta, ale też miejsce w Radzie Prezesów Europejskiego Banku Centralnego, odpowiedzialnej za ustalanie stóp procentowych. EBC ma zresztą wydać własną opinię nt. gotowości Bułgarii. Kluczowe jest jednak stanowisko Komisji Europejskiej. Dodatkowo KE sprawdzi, jak bułgarska gospodarka i rynki są zintegrowane z resztą wspólnoty. Jak na razie ostatnim państwem przyjętym do strefy euro była Chorwacja. Stało się to na początku 2023 roku.
Czytaj też:Kursy walut 29.05. To nie złoty dyktuje dziś warunki. Dolar się umacnia. Co z euro i frankiem?
Źródła:Reuters1, Reuters2