Minęły 232 lata, odkąd na mocy ustawy z 1792 roku zdecydowano o wybiciu pierwszej jednocentówki. Prezydentem był wówczas jeden z ojców-założycieli Jerzy Waszyngton, ale na awersie popularnej "penny", która jest stosowana obecnie, widnieje inny ważny przywódca, Abraham Lincoln. Ta moneta to fragment amerykańskiej historii, jednak sentymenty kosztują i to aż 56 milionów dolarów rocznie.
Takie straty notuje mennica państwowa, ponieważ koszt produkcji jednocentówki wynosi obecnie prawie cztery centy. Mennica w Filadelfii zakończyła więc w środę 12 listopada br. produkcję tych monet. Ostatnie z nich mogą się jednak stać gratką dla kolekcjonerów.
Na aukcję ma trafić ostatnie pięć spośród wyprodukowanych monet. Posiadają one symbol "Omega". Zdaniem ekspertów mogą one w trakcie licytacji osiągnąć wartość nawet od 2 do 5 milionów dolarów. Przedstawiciele Departamentu Skarbu poinformowali, że kolekcję amerykański rząd wystawi na aukcję w późniejszym terminie, jednak nie jest jeszcze znana dokładna data. Natomiast Mennica Stanów Zjednoczonych przyznała, że kolekcjonerskie wersje jednocentówki będą produkowane co jakiś czas w limitowanych ilościach.
W związku z zakończeniem produkcji jednocentówek wiele firm zaczęło już dostosowywać ceny. Ich przedstawiciele twierdzą, że monety stają się coraz trudniejsze do znalezienia, choć niekoniecznie musi to wynikać z niedoborów.
Jak szacuje Departament Skarbu, w obiegu wciąż pozostaje około 300 miliardów "penny" znacznie więcej niż jest potrzebne w handlu. Choć wiele z nich leży w domowych skarbonkach. Jak wskazuje analiza rządowa z 2022 roku, przeciętne gospodarstwo domowe przechowuje w postaci drobnych, które uważa za "niewarte wydawania" nawet od 60 do 90 dolarów. Tymczasem zaokrąglanie cen również kosztuje. Inne badanie pokazało bowiem, że dla konsumentów może to oznaczać nawet 6 milionów dolarów większych wydatków.
Z monet o najniższym nominale wycofało się już wcześniej wiele krajów. Monety jedno- i dwucentowe Australia i Nowa Zelandia wycofały jeszcze w latach 90. W 2012 roku dołączyła do nich Kanada. Wycofanie jednopensówek rozważano też w Wielkiej Brytanii, jednak plan ich zniesienia zaproponowany w 2018 roku nie przeszedł.
W Unii Europejskiej taką decyzję mogłaby podjąć jedynie Komisja Europejska (banki centralne poszczególnych państw członkowskich nie mają takich uprawnień) jednak w wielu krajach jak Holandia, Belgia, Włochy, Irlandia, Finlandia czy Słowacja zaprzestano praktycznie stosowania monet 1- i 2-eurocentowych i chociaż pozostają one w pełni legalnym środkiem płatniczym, to ceny są zaokrąglane tak, żeby ich stosowanie nie było konieczne.
Czytaj też: Niektóre monety mogą zniknąć z obiegu. Prezydent Nawrocki: Jestem na tak
Źródła: IAR, BBC