- To nie istnieje - powiedział Scott Kupor, dyrektor Biura Zarządzania Personelem na początku tego miesiąca, gdy Agencja Reutera zapytała go o status DOGE. Teraz pojawiła się informacja, że Departament Efektywności Rządu został rozwiązany. DOGE to jedna z kluczowych obietnic Donalda Trumpa dotycząca zmniejszenia rozmiarów rządu. Jak czytamy, "jednak zdaniem krytyków przyniosła niewiele wymiernych oszczędności".
Agencja, utworzona w styczniu, w pierwszych miesiącach drugiej kadencji Trumpa zaczęła swoje działanie z przytupem. DOGE drastycznie redukował zatrudnienie w agencjach federalnych, tnąc m.in. ich budżety lub dostosowując ich funkcjonowanie "pod priorytety" Trumpa. Według wspomnianego wcześniej Scotta Kupora federalne biuro ds. zasobów ludzkich przejęło od tego czasu wiele funkcji DOGE. Przypomnijmy, że w lutym ubiegłego roku prezydent USA powierzył kierowanie DOGE miliarderowi Elonowi Muskowi, który potem z hukiem rozstał się z Trumpem i amerykańską administracją.
Agencja Reutera podaje, że co najmniej dwóch prominentnych pracowników DOGE jest obecnie zaangażowanych w National Design Studio, czyli nową instytucję powołaną na mocy rozporządzenia wykonawczego podpisanego przez Trumpa w sierpniu. Na czele stoi Joe Gebbia, współzałożyciel Airbnb, a rozporządzenie Trumpa "nakazało mu upiększenie internetowych stron rządowych".
DOGE twierdził, że udało się ograniczyć wydatki o dziesiątki miliardów dolarów, jednak zewnętrzni eksperci finansowi nie byli w stanie tego zweryfikować, ponieważ jednostka nie przedstawiła szczegółowych publicznych sprawozdań ze swojej działalności. DOGE miał funkcjonować do lipca 2026 r., ale Trump i jego zespół już od tego lata publicznie sygnalizowali koniec tej instytucji. "W oświadczeniach dla reporterów Trump często mówi o DOGE w czasie przeszłym" - podkreśla Agencja Reutera.
Zobacz także: Unia Europejska obroni się przed amerykańskimi cłami? Więcej w tekście pt. "UE ma plan na Donalda Trumpa. Tak chce wygrać z cłami. 'To wystarczy'".