W miarę jak wojna Władimira Putina z Ukrainą wkracza w czwartą zimę, Rosjanie muszą zmierzyć się z jej rosnącym wpływem na niemal każdy aspekt ich codziennego życia - podkreśla Bloomberg. Ukraina atakuje już rosyjskie cele setki kilometrów od linii frontu i coraz więcej Rosjan odczuwa bliskość wojny. Jak dodano, państwo Putina zaczęło odczuwać skutki kryzysu gospodarczego. Od gospodarstw domowych, które ograniczają wydatki na żywność, po borykające się z problemami firmy hutnicze, górnicze i energetyczne,
"Motor napędowy gospodarki kraju wykazuje liczne pęknięcia, a wcześniejsza odporność, napędzana przez ogromne bodźce fiskalne i rekordowe dochody z energii, jest wystawiona na próbę" - ocenia Bloomberg. Stany Zjednoczone wywierają obecnie presję, by ograniczyć napływ dochodów z ropy i gazu do Moskwy (m.in. sankcje USA na Rosnieft i Łukoil). To jeden z instrumentów mających wymusić na Putinie zawieszenie broni. - Biorąc pod uwagę ogólne wskaźniki ekonomiczne, w najlepszym interesie Rosji leży natychmiastowe zakończenie wojny. Mimo to, aby chcieć zakończyć wojnę, trzeba dostrzec krawędź przepaści. Rosja jeszcze tam nie dotarła - mówi Aleksandr Gabujew, dyrektor Centrum Carnegie Rosja-Eurazja w Berlinie.
- Ceny rosną teraz szybciej niż płace - dodaje menedżerka jednej z rosyjskich firm. Bloomberg przypomina, że rosyjski bank centralny podniósł stopy procentowe do rekordowego poziomu 21 proc. w październiku ubiegłego roku. Inflacja spadła do około 6,8 proc. na początku listopada, ale Rosja zmaga się ze słabnącym popytem konsumpcyjnym. - Średni rachunek za cotygodniowe zakupy spożywcze wzrósł w ostatnich latach ponad dwukrotnie - mówi inny z rosyjskich menedżerów. Bloomberg wylicza, że sprzedaż mleka, wieprzowiny, gryki i ryżu spadła we wrześniu i październiku o 8-10 proc. Jak czytamy, "X5 Group, największa rosyjska sieć sklepów spożywczych, odnotowała wzrost przychodów w trzecim kwartale, głównie dzięki inflacji, ale jej dochód netto spadł o prawie 20 proc.".
W trzecim kwartale tego roku 45 proc. wszystkich zamkniętych sklepów przypadło na sklepy odzieżowe, a prawie co drugi outlet został zamknięty. Z kolei rynek elektroniki odnotowuje największy spadek popytu od 30 lat, ponieważ kupujący odkładają w czasie większe zakupy. Natomiast sprzedaż samochodów skurczyła się o prawie jedną czwartą w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku. Do tego dochodzą bezpośrednie skutki ukraińskich działań wojskowych. Ukraińskie drony atakują teraz rafinerie ropy naftowej i porty od Morza Czarnego po wybrzeże Bałtyku. Efektem jest zaostrzenie kryzysu na krajowym rynku paliw, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen od końca sierpnia. Rosyjski wzrost gospodarczy spowolnił do 0,6 proc. w trzecim kwartale. Natomiast deficyt budżetowy w październiku osiągnął 1,9 proc. PKB, a Ministerstwo Finansów przewiduje, że do końca roku wzrośnie do 2,6 proc. PKB.