"W związku z informacjami o planach Orlen SA ws. zwiększenia udziałów w Energa S.A. do 100 proc. oraz w nawiązaniu do wcześniejszego komunikatu, Urząd KNF informuje, że zidentyfikował osoby, których działania mogły stanowić naruszenie prawa" - czytamy w czwartkowej informacji. Dodano, że urząd prowadzi czynności zmierzające do zgromadzenia dalszych informacji i rozpoznania ewentualnych dalszych wątków sprawy.
W poprzednim komunikacie UKNF przekazywał, że w związku z informacjami dotyczącymi planów Orlenu ws. zwiększenia zaangażowania w spółce Energa S.A. do 100 proc., w tym zapowiedzią skierowania do akcjonariuszy zaproszenia do składania ofert sprzedaży akcji, "Urząd KNF prowadzi czynności wyjaśniające obejmujące wszystkie aspekty tej sprawy". "Celem UKNF jest pełna i rzetelna analiza wszystkich okoliczności oraz upublicznienie w możliwie najkrótszym terminie jej wyników" - czytamy.
W środę Orlen zaprosił akcjonariuszy do sprzedaży łącznie ok. 37,58 mln akcji Energa S.A. Spółka chce mieć 100 proc. udziałów (wobec obecnych 90,92 proc.), oferując cenę 18,87 zł za akcję. Tamtego dnia akcje spółki na GPW wyceniano na 16,90 zł, a w czwartek wycena wzrosła do 18,84 zł. "Przyjmowanie ofert sprzedaży w ramach zaproszenia rozpocznie się 1 grudnia 2025 roku, a zakończenie tego procesu przewidywane jest na 17 grudnia 2025 roku" - przekazał Orlen. Spółka zamierza przeznaczyć na ten cel ok. 710 mln zł.
Niektórzy komentatorzy zwracali uwagę, że 10 listopada akcje Energi odnotowały niespodziewany wzrost do ok. 18 zł (w poprzednich dniach było to średnio 15 zł). Spółki giełdowe muszą publikować raporty bieżące przedstawiające informacje, które mogą mieć wpływ na wycenę akcji. Teraz, serwis Macronext, nawiązując do publikacji ogłoszenia o zaproszeniu przez Orlen do sprzedaży akcji Energi, stwierdził, że "wyjaśniła się zagadka tego skoku notowań" z 10 listopada.
Analityk Konrad Ryczko ocenił, że skok z 10 listopada "wygląda na jakiś 'breaking event' bez oficjalnej depeszy/informacji". Uważa, że należy przeanalizować tę sprawę i ustalić fakty. Komentarz w tej sprawie wydało też Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. "Istnieje poważne podejrzenie wykorzystania informacji poufnej" - czytamy.