Polski producent mrożonych warzyw i owoców ogłosił upadłość. Sąd Rejonowy w Białymstoku wydał postanowienie o upadłości firmy Eskimos SA z siedzibą w Krakowie - poinformowała Podlaska Izba Rolnicza. Wierzyciele od 20 listopada mają 30 dni na zgłoszenie swoich roszczeń poprzez system Krajowego Rejestru Zastawów. "Powinni niezwłocznie zgłosić swoje roszczenia, aby nie stracić szansy na odzyskanie środków" - radzi PSR.
"Eskimos SA, znany z działalności w branży mrożonych owoców i warzyw, był zaangażowany w interwencyjny skup jabłek, co wiązało się z poważnymi problemami finansowymi. Ogłoszenie upadłości stanowi ostatnią szansę dla wierzycieli, zwłaszcza rolników, na odzyskanie należności. Brak zgłoszenia roszczeń w wyznaczonym terminie skutkuje utratą możliwości dochodzenia swoich praw" - czytamy w wydanym komunikacie. "Ta sytuacja ma istotne konsekwencje dla wielu podmiotów powiązanych z Eskimos SA, zwłaszcza w sektorze rolniczym" - dodano.
Firma chwali się na swojej stronie, że "nie tylko smak mrożonek jest wyjątkowy, także ich jakość". " Pochodzą bowiem z polskich plantacji ekologicznych, miejsc nieskażonego przemysłem, a za to pełnych radosnych promieni słonecznych oraz ożywczych zielonych łąk" - czytamy. Eskimos miał eksportować swoje produkty do ok. 20 państw w tym m.in. Czech, Niemiec, Danii, Włoch oraz Stanów Zjednoczonych.
O producencie mrożonek zrobiło się w ostatnich latach głośno z powodu interwencyjnego skupu jabłek w 2018 r. Firma miał dzięki temu ustabilizować ceny po kryzysie i rosyjskim embargu. Zabezpieczono na ten cel aż 100 mln zł, ale w praktyce wielu sadowników wcale nie dostało rekompensat za zamówione jabłka. W tym procesie miało dochodzić bowiem do wielu nieprawidłowości, m.in. fałszowania dokumentów. Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Warszawie.
Prokuratura prowadzi "postępowanie przygotowawcze dotyczące działalności Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) i nieprawidłowości związanych z udzieleniem w 2018 roku spółce Eskimos S.A. gwarancji na realizację przedsięwzięcia polegającego na skupie 500 tys. ton jabłek przemysłowych po cenie nie niższej niż 25 groszy za kilogram, w wyniku czego KOWR poniósł szkodę w łącznej kwocie ponad 40 mln zł" - przytacza WP. W śledztwie dotychczas przedstawiono zarzuty ponad 60 osobom - w tym także członkom zarządu Eskimos SA.
Eskimos miał bowiem skupować od rolników warzywa i owoce mimo problemów i będąc w trakcie restrukturyzacji. Miał o tym wiedzieć Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa i rozwoju wsi. W marcu 2025 r. Prokuratura Regionalna w Warszawie postawiła mu zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku ze współpracą z firmą Eskimos.
Przeczytaj też: Stopy procentowe w dół? "Taka decyzja będzie zaskoczeniem". O tyle mogą spaść raty.