Trump zablokuje wielką fuzję Netflixa? "Może stanowić problem"

Nie milkną echa umowy z 5 grudnia, czyli przejęcia części Warner Bros. Discovery przez Netfliksa. Głosy na temat potencjalnie największej transakcji w branży rozrywkowej od lat dało się słyszeć także w Białym Domu, choć słowa Donalda Trumpa dalekie są od optymizmu.
Donald Trump
Fot. REUTERS/Jeenah Moon

Największe przejęcie od lat

Zawarta 5 grudnia transakcja opiewa na 82,7 miliarda dolarów. Jednak Netflix kupuje tylko część Warner Bros. Discovery związaną z serialami, filmami i streamingiem, natomiast reszta, obejmująca telewizje tradycyjne (w tym m.in. CNN i TVN) trafi do osobnej spółki Discovery Global. WBD nie radziło sobie w ostatnim czasie najlepiej, mierzyło się z zadłużeniem i spadkiem przychodów. Z kolei dla Netfliksa piątkowa umowa to nowość, bo do tej pory unikał tak dużych przejęć. Nie wszystko jednak musi pójść po myśli platformy, a swoje obawy związane z transakcją wyraził Donald Trump.

Biały Dom reaguje na umowę

Prezydent wyjaśnił, że Netflix ma duży udział w rynku, co "może stanowić problem", zwłaszcza że razem z Warner Bros, ten udział rośnie. Już obecnie Netflix jest największą platformą streamingową na świecie, z około 300 milionami subskrybentów. Donald Trump zapowiedział, że skontaktuje się z kilkoma ekonomistami, zanim umowa zyska jego aprobatę. Chodzi o kwestie antymonopolowe.

Zobacz wideo Trump buduje salę balową i złotą łazienkę, gdy obywatele biednieją

Konieczne zatwierdzenie transakcji

Umowa wymaga jednak zgody odpowiednich organów. Zarówno Netflix, jak i Warner Bros. nie posiadają stacji nadawczych, nie jest więc wymagane zatwierdzenie przez Federalną Komisję Łączności. Konieczne będzie natomiast zatwierdzenie przez wydział antymonopolowy Departamentu Sprawiedliwości, który zbada skutki takiego przejęcia dla konkurencyjności w mediach. Jeśli umowa zostanie zaakceptowana w Stanach Zjednoczonych, to podobnej batalii Netflix może też spodziewać się w Unii Europejskiej oraz innych państwach.

Umowa wzbudza również poważne wątpliwości w branży rozrywkowej. Organizacje Writers Guild of America West (WGAW) oraz Writers Guild of America East (WGAE) wydały specjalne oświadczenie, w którym piszą, że "efektem (przejęcia) byłoby likwidacja miejsc pracy, obniżenie płac, pogorszenie warunków dla wszystkich pracowników branży rozrywkowej, podniesienie cen dla konsumentów oraz zmniejszenie ilości i różnorodności treści dla wszystkich widzów".

Spotkanie z szefem Netfliksa

Donald Trump potwierdził także, że w listopadzie spotkał się ze współprezesem Netfliksa Tedem Sarandosem, z którym rozmawiał o potencjalnej transakcji. - Mam do niego wielki szacunek. To wspaniały człowiek. Wykonał jedną z najlepszych prac w historii kina - powiedział Trump o szefie medialnego giganta. Samego Netfliksa nazwał "wspaniałą firmą".

Wiadomo jednak, że w Białym Domu większą przychylnością cieszy się Paramount Skydance należące do Davida Ellisona. Jego ojciec, miliarder Larry Ellison jest bliskim sojusznikiem Trumpa. Paramount również planował zakup WBD, jednak oferta Netfliksa okazała się lepsza o około 4 dolary za akcję.

Czytaj też: Głosy krytyki po przejęciu WBD przez Netfliksa. "Koszmar antymonopolowy"

Źródła:NBC, BBC, Reuters

Więcej o: