Chiny wprowadziły antydumpingowe cła na niektóre kategorie produktów mleczarskich z Unii Europejskiej. Krok przez branżę przyjmowany jest jako odwet za objęcie wysokimi cłami w UE samochodów elektrycznych. Taryfy celne wahają się od 21,9 proc. do 42,7 proc. Najwyższa stawka tymczasowych ceł będzie obowiązywała m.in. polskich producentów.
- Ograniczenie dostępu do tak ważnego rynku, jak Chiny może skutkować spadkiem wolumenu eksportu, wzrostem nadwyżek w UE oraz presją na ceny, co bezpośrednio odczują polscy producenci i przetwórcy mleka - podkreśla prezeska Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. - Długofalowo takie działania zwiększają niepewność w handlu międzynarodowym i utrudniają stabilne planowanie produkcji - dodaje. Konsekwencje dla Polski mogą być naprawdę dotkliwe.
Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka zauważa, że oznacza to de facto wypchnięcie wybranych unijnych produktów mleczarskich, zwłaszcza serów, z rynku chińskiego i konieczność znalezienia innych rynków zbytu dla tego asortymentu. "Nasilenie walki konkurencyjnej w innych rejonach świata, co dotknie również polskich przetwórców - dostępność nowych rynków dla zbytu przetworów mleka jest ograniczona, a konkurencja ogromna" - wymienia w komentarzu przesłanym naszej redakcji.
"Z powodu niedawno nałożonych ceł na unijne produkty przez USA, unijny eksporterzy, w tym również polscy mogą być zmuszeni do drastycznych obniżek cen, jeżeli nadal będą chcieli sprzedawać swoje produkty na rynku światowym" - piszą dalej polscy producenci. I bez tego w ostatnich latach skala eksportu polskich produktów mlecznych do Chin malała. Było to spowodowane m.in. coraz większymi ograniczeniami, a także zwiększeniem lokalnej produkcji. Dwa lata temu wartość eksportu produktów mlecznych z Polski do Chin przekraczała 100 mln dolarów. W ubiegłym roku obniżyła się o ponad 40 proc.
Polska Izba Mleka podaje, że w 2025 r. eksport mleka i śmietany do Chin był niższy zarówno pod względem wolumenu, jak i wartości. Wolumen zmniejszył się o około 8,2 tys. ton, natomiast wartość eksportu spadła o 27,4 mln zł, czyli o ok. 6,2 mln euro w porównaniu z analogicznym okresem 2024 r.
Chińskie cła przydarzają się w najgorszym możliwym momencie. Jeszcze zanim weszły w życie, branża mleczarska w Polsce miała duże problemy. Adam Grabowski z Grupy Polmlek w rozmowie z Portalem Spożywczym alarmował pod koniec listopada, że zmiany cen są naprawdę radykalne, niektóre spadły nawet o 50 proc. - Obecnie część naszego portfolio jest nierentowna. Sprzedajemy nasze produkty ze stratą - żalił się.
Także Europejska Rada ds. Mleka alarmuje, że sytuacja na "rynku mleczarskim jest fatalna". A przypomnijmy, że chińskie cła dotkną wiele europejskich państw. Z wydanego przez Chińskie Ministerstwo Handlu komunikatu wynika, że kilkanaście firm z Francji zapłaci cło w wysokości 29,7 proc., natomiast około 50 przedsiębiorstw z m.in. Włoch, Francji i Niemiec zostanie objętych stawką 28,6 proc.
Przeczytaj też: Donald Tusk dotrzymał słowa? Pokazał zdjęcie ze stacji paliw. "Mogę być winny grosika?".