Katowickie biuro podróży Rego-Bis, które jest jedną z najstarszych tego typu firm w Polsce, ma problemy. Gwarancje ubezpieczeniowe obu jego spółek (komandytowej i z o.o.) wygasły pod koniec 2025 roku. Jak donosi "Rzeczpospolita", biuro - po tym jak dotychczasowe towarzystwo odmówiło odnowienia polis - starało się to zrobić u innych ubezpieczycieli, jednak jak dotąd bezskutecznie.
Zgodnie z prawem aktywne zabezpieczenie finansowe jest potrzebne do dalszego prowadzenia działalności. Rego-Bis słynie głównie z wycieczek do krajów bałkańskich, ale w obecnej sytuacji nie może oferować własnych imprez turystycznych, ponieważ wymagają one gwarancji ubezpieczeniowej. Nie sprzedaje więc wycieczek, zniknęło również z ofert pośredników. Może natomiast świadczyć pojedyncze usługi, np. pobyty "z dojazdem własnym", czyli de facto jedynie noclegi lub działać jako agent dla innych placówek.
Wiadomo, że o wykreślenie z ewidencji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wystąpiła już do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego sama właścicielka. I taką decyzję Marszałek wydał. Z kolei Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG) wystąpił o wykreślenie z ewidencji spółki komandytowej Rego-Bis, z powodu zalegania ze składkami na poczet funduszy TFG i TFP (Turystyczny Fundusz Pomocowy). Firma wciąż widnieje jako aktywna w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych. Jak tłumaczy Urząd Marszałkowski, ponieważ postępowania w przypadku obu spółek się toczą, nie ma powodu zmieniać ich danych w centralnej ewidencji.
Kwestie ubezpieczeniowe nie są jedynymi problemami Rego-Bis. Od dawna mówi się również o kłopotach finansowych. W 2024 roku przychody wyniosły ponad 90 mln zł, jednak wierzyciele upominają się o spłatę. Wśród nich jest m.in. linia lotnicza, która ma się domagać ponad miliona złotych kar umownych za odwołanie czarterów. Poszkodowanymi są również agenci turystyczni, którym nie wypłacano prowizji oraz pracownicy - animatorzy i piloci wycieczek. Właścicielka biura, Gabriela Mańka-Sokullu, obiecała, że zaległe prowizje zostaną spłacone.
Czytaj też: Ten region Polski chce być jak Zakopane. Władze zabiegają o arabskich turystów