Wiceministerka rolnictwa Małgorzata Gromadzka powiadomiła we wtorek na spotkaniu z rolnikami w Janowie Podlaskim (woj. lubelskie), że skierowała do Ministerstwa Zdrowia wniosek o wprowadzenie zakazu importu produktów zawierających pestycydy, których stosowanie w Unii Europejskiej jest zabronione. Mówiła, że chodzi o rozwiązanie, na które zdecydowała się Francja.
- Musi pójść wniosek na Komisję Europejską i jest w tej chwili procedowany przez Główny Inspektorat Sanitarny. 20 stycznia na poziomie Komisji Europejskiej ma być procedowany wniosek francuski - wyjaśniała Gromadzka, cytowana przez Radio Lublin. Wiceministerka rolnictwa podkreśliła, że "jak dobrze pójdzie, to taki wniosek będzie procedowany również ze strony Polski".
Tymczasem minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiadał, że Polska złoży skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie umowy Mercosur. - W przyszłym tygodniu w Brukseli zostanie złożona skarga do TSUE, by stwierdzić zgodność tej umowy z traktatami europejskimi. Skarga jest w trakcie przygotowania - zapowiadał w rozmowie z "Super Express".
Tłumaczył, że polski rząd będzie wskazywał na niezgodność przyjęcia umowy z traktatami oraz rozdzielenie jej na część polityczną i handlową. - Wcale nie jest powiedziane, że musimy to wpuścić (żywność z bloku Mercosur - przyp. red.). Rolą polskiego rządu, polskich instytucji jest badanie tych produktów, które będą wjeżdżać, a one nie muszą wjechać - twierdził Krajewski.
Umowa UE-Mercosur została przegłosowana. Sprzeciw wobec porozumienia zgłosiły Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry, a Belgia wstrzymała się od głosu. Z analizy przeprowadzonej przez portal polskieradio24.pl wynika, że przychody polskich gospodarstw mogą spaść od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych rocznie. Wskazano, że duże fermy drobiu mogą stracić rocznie nawet 130 tysięcy złotych. W sektorze drobiarskim zysk jednostkowy może spaść o połowę: z 52 groszy do około 26 groszy za kilogram, co - przy wysokich kosztach energii i pracy - mocno osłabi konkurencyjność polskich producentów.
Na umowie UE-Mercosur ucierpią też hodowcy bydła i trzody chlewnej. Spadek cen skupu i efekt substytucji tanią żywnością z Mercosuru może pogłębić deficyt w tych sektorach, co szczególnie dotkliwie odczują średnie gospodarstwa rodzinne. Do 2030 r. gospodarstwa o powierzchni 10-50 hektarów odnotują spadek dochodów o 20-40 proc., co doprowadzi do zaniku tradycyjnego rolnictwa rodzinnego na rzecz wielkich fabryk żywności oraz małych jednostek hobbystycznych.