Kursy walut 15.01. Złoty rośnie, choć jest obawa. "Może zrobić się nerwowo". Dolar w górę

Złoty umacnia się wobec głównych zagranicznych walut po decyzji Rady Polityki Pieniężnej (RPP.) Wyjątkiem jest dolar, który wciąż rośnie.
Kursy walut 15.01
Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl // Stooq.pl

Kursy walut - 15 stycznia

W czwartkowy poranek 15 stycznia kurs amerykańskiej waluty wynosi 3,62 zł. Dolar umocnił się od północy o 0,10 proc. Za euro trzeba płacić 4,21 zł (-0,03 proc.). Frank szwajcarski kosztuje 4,52 zł i jest 0,11 proc. na minusie, a funt szterling kosztuje ok. 4,86 zł, czyli o 0,03 proc. więcej niż na zamknięciu w środę. Ciekawie wygląda sytuacja pary EUR/USD. Jej kurs to 1,163. Tymczasem według najnowszej tabeli kursów średnich Narodowego Banku Polskiego z 14 stycznia "zielonego" wyceniono na 3,6140 zł, a kurs euro to 4,2110 zł. Frank szwajcarski to poziom 4,5059 zł, zaś funt szterling - 4,8631 zł. 

Co ze złotym?

Najważniejszą informacją dla polskiej waluty z ostatniej doby jest pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie 4 proc. "Decydenci jak widać nie chcą zaskakiwać, na czym może dalej korzystać złoty - widzimy lekkie umocnienie PLN po decyzji. Kluczowym elementem stabilizującym naszą walutę pozostają zatem nadal wysokie, realne stopy procentowe. Nie oznacza to jednak, że wokół PLN nie zrobi się za chwilę bardziej nerwowo" - zauważa Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.

Znaczenie będzie miała także konferencja prezesa Adama Glapińskiego. "Jeśli szef NBP otworzy drzwi do marcowego cięcia lub zasugeruje, że inflacja może przez cały 2026 rok utrzymać się poniżej celu, złoty może zyskać impuls do osłabienia. Z kolei jastrzębi ton i perspektywa dłuższej przerwy mogą pchnąć lokalną walutę w drugą stronę" - pisze Krzysztof Adamczak, dealer walutowy InternetowyKantor.pl.

Zobacz wideo Akcje spółek zbrojeniowych w Europie poszybowały po porwaniu Maduro

Złoty w tle wielkich wydarzeń

Polskiej walucie może zaszkodzić sytuacja na świecie. "Wpływ na rynki wschodzące może mieć też geopolityka i nie chodzi tu tylko o Iran. Ciekawy artykuł pojawił się wczoraj wieczorem w Wall Street Journal. Sugeruje on, że Chiny mają już odpowiedź wobec działań USA w Wenezueli - chodzi o miękkie przejęcie wpływów w Azji, w tym wobec Tajwanu, w zamian za uznanie amerykańskiego prymatu w Ameryce Południowej i deklaracje co do większych zakupów amerykańskich obligacji. Ten ostatni wątek sugerowałby, że Pekin działa taktycznie i długofalowo, celując w globalny duopol przy zachowaniu dotychczasowej pozycji Wall Street i dolara" - opisuje Marek Rogalski.

Dla europejskiego rynku ważna jest też sytuacja Grenlandii. "Jak dotąd groźby USA wobec Grenlandii nie miały zauważalnego wpływu na rynek, więc premia za ryzyko, którą można by zniwelować, nawet jeśli rozmowy wskazują na współpracę, jest niewielka. Niemniej jednak jakikolwiek postęp mógłby zniwelować utrzymujące się ryzyko geopolitycznego czarnego łabędzia dla walut europejskich" - pisze analityk ING Banku Śląskiego Francesco Pesole. "Pozytywne nagłówki mogą nieco spowolnić spadek pary EUR/USD" - dodaje.

Skąd wzrost dolara?

"Ostatnie dni przyniosły przesunięcie oczekiwań co do pierwszej w 2026 r. obniżki stóp przez FED aż na czerwiec, co będzie przekładać się na inne niż dotychczas pozycjonowanie się inwestorów wobec dolara" -pisze Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ. Dodajmy, że amerykańscy prokuratorzy federalni wszczęli śledztwo wobec szefa Rezerwy Federalnej Jerome Powella. Chodzi o jego ubiegłoroczne zeznania przed Kongresem, dotyczące renowacji dwóch należących do Rezerwy budynków. To nie pozostaje bez znaczenia.

"Postrzegane ryzyko dla niezależności Fed stale maleje, czemu sprzyja poczucie, że śledztwo karne przeciwko prezesowi Powellowi może nie posunąć się dalej oraz opór niektórych republikańskich kongresmenów. Nadal widzimy realną szansę, że dolar ostatecznie wyjdzie z tego incydentu silniejszy, ponieważ Powell może być postrzegany jako osoba zdecydowanie jastrzębia, dążąca do wzmocnienia niezależności Fed" - opisuje Francesco Pesole. 

Kalendarz makroekonomiczny

W czwartek (15 stycznia) nastąpi kilka wydarzeń makroekonomicznych, które mogą zachwiać kursami walut. Będą to m.in. produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii (08:00), inflacja konsumencka w Brazylii (08:45), inflacja konsumencka w Słowacji (09:00), wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce (10:00), produkcja przemysłowa w Strefie Euro (11:00), ceny importu i eksportu w USA (14:30) oraz wystąpienie publiczne szefa NBP Adama Glapińskiego (15:00). 

Przeczytaj też: "Nocny wstrząs cen ropy naftowej. Wystarczyło jedno zdanie Trumpa. Co z Iranem?".

Więcej o: