Masło tanieje, kawa staje się luksusem. Ale co się stało z cenami popularnego składnika polskich śniadań?

Masło tanieje, kawa i czekolada drożeją - i to coraz szybciej. Grudniowe dane z koszyka CMR pokazują, że końcówka roku przyniosła korekty cen, ale zamiast jednego trendu mamy wyraźne rozjazdy między kategoriami produktów.
Paragon sklepowy, zdjęcie ilustracyjne
Shutterstock

Już nie masło, a czekoladki do kawy nowym symbolem statusu

Wprawdzie na światowych giełdach ceny kakao zaczęły jesienią spadać (w grudniu tona kakao kosztowała ok. 6,2 USD, niemal o połowę mniej niż rok wcześniej), jednak handel reaguje na tego typu tendencje ze sporym opóźnieniem.

Dlatego czekolada i kawa pozostają oficjalnymi liderami wzrostów cen w ujęciu rocznym. Czekolada była w grudniu droższa o 30,2 proc. niż rok wcześniej, a kawa mielona o 28,0 proc. To jedne z najwyższych dynamik w całym koszyku.

Jednocześnie grudzień przyniósł wyraźną korektę miesiąc do miesiąca - czekolada potaniała o 6,3 proc., co sugeruje, że po wcześniejszych wzrostach ceny zaczęły się stabilizować, zachęcając ludzi do zwiększania przedświątecznych zakupów słodyczowych. W przypadku kawy nie widać tak silnego spadku w porównaniu z listopadem, co oznacza, że jej wysoka cena utrwaliła się w koszyku. 

Koszyk cenowy
Koszyk cenowyKoszyk cenowy/Fot. Handelextra.pl

Masło: promocje czy trwała zmiana trendu?

Najbardziej spektakularną zmianą w koszyku jest masło. W grudniu było ono tańsze aż o 28,3 proc. niż rok wcześniej i jednocześnie potaniało o 15,9 proc. wobec listopada 2025. To rzadki przykład kategorii, w której spadki są widoczne zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym.

Grudniowe spadki cen to efekt zarówno intensywnych promocji, jak i szerszego trendu, który zaczął się już wcześniej. Punktem odniesienia jest grudzień 2024 r., gdy ceny sięgały około 10 zł za kostkę, co wyraźnie ograniczało popyt - konsumenci rezygnowali z zakupu lub sięgali po masło niemal wyłącznie w promocji. Od lutego ceny zaczęły się obniżać i przez kilka miesięcy pozostawały względnie stabilne, by jesienią znów wejść w fazę spadków. W efekcie w sklepach małoformatowych w grudniu klienci kupili o ok. 10 proc. więcej masła niż rok wcześniej, ale wydali na nie aż o 20 proc. mniej, co pokazuje, jak silnie zadziałała obniżka cen. 

Zobacz wideo Co Chiny mają wspólnego z inflacją w Polsce? Adam Glapiński tłumaczy

Szczyt obniżek przed świętami i "nowa normalność" po nich

Najniższe ceny pojawiły się tuż przed świętami - kulminacją był weekend zakupowy 20 grudnia, kiedy popularne masło można było kupić w wielu sklepach, także tradycyjnych, nawet za około 5 zł za kostkę.

Detaliści świadomie wykorzystują masło jako jeden z najsilniejszych "magnesów" promocyjnych, szczególnie w okresach wzmożonego popytu. Po świętach skala promocji była mniejsza, ale ceny nie wróciły do listopadowych poziomów: na początku stycznia średnia cena utrzymywała się bliżej 7 zł. To sugeruje, że obserwowane spadki nie są wyłącznie krótkotrwałym efektem świątecznych akcji, lecz mogą oznaczać nową, trwalszą równowagę cenową na tej kategorii.

Olej również zanotował silną korektę miesiąc do miesiąca (-11,7 proc.), choć w ujęciu rocznym nie znalazł się w gronie największych spadków.

Produkty świeże: duża zmienność i rozjazd trendów

Kanapki to nie tylko masło, ale także świeże warzywa. Ta kategoria charakteryzuje się dużą niestabilnością cen. Ogórki były jednocześnie jednym z liderów wzrostów rocznych (+23,6 proc.) oraz znalazły się wśród produktów najmocniej drożejących wobec listopada (+14,3 proc.). Pomidory znalazły się po stronie wzrostów (+12,6 proc. wobec listopada). To wskazuje na utrzymującą się presję cenową w tej kategorii także w krótkim terminie. 

Z kolei będące symbolem obiadowej codzienności ziemniaki wyraźnie potaniały - o 22,6 proc. w ciągu roku i 7,4 proc. w ciągu miesiąca. W grudniu należały więc do produktów, które najsilniej obniżały wartość koszyka. 

Produkty białkowe: jajka wciąż droższe, wędliny tańsze, ale uwaga na z parówki 

Produkty zawierające białko są oczkiem w głowie nie tylko internetowych komentatorów kwestii dietetycznych i fitnessowych, ale także bazowym składnikiem zakupowych koszyków. Jak tu kształtowały się ceny?

Jajka zdrożały w ujęciu rocznym - ich cena była wyższa o 13,7 proc. W grudniu nie znalazły się jednak ani wśród największych spadków, ani wzrostów miesiąc do miesiąca, co sugeruje względną stabilizację na wysokim poziomie.

Inaczej wygląda sytuacja wędlin paczkowanych, które potaniały o 6,2 proc. - to jedna z nielicznych kategorii mięsnych, w której ceny w ujęciu rocznym znalazły się poniżej poziomu sprzed roku.

Parówki, czyli popularny obok jajek składnik polskich śniadań, wyróżniły się silnym wzrostem cen wobec listopada (+16,2 proc.), co pokazuje, że w obrębie tej samej grupy produktów zmiany cen mogą być bardzo zróżnicowane.

Produkty sypkie i przetwory: spokojniej, ale bez wyraźnych obniżek

Makaron w grudniu potaniał o 6,9 proc. w porównaniu z listopadem - to jeden z największych spadków miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym nie należał jednak do liderów obniżek, co wskazuje raczej na krótkoterminową korektę niż trwały trend. Ryż w ciągu roku zdrożał aż 9,4 proc.

Dżem i ser żółty również znalazły się po stronie wzrostów (+4,0 proc. i +3,7 proc. w porównaniu z listopadem).

Cukier, mimo spadku ceny rok do roku (-3,7 proc.), w grudniu nie wyróżniał się silnymi zmianami miesiąc do miesiąca i za kilogram musieliśmy zapłacić średnio 3,36 zł. Warto zauważyć, że cukier w Polsce i Europie jest droższy niż średnio na świecie.

Produkty suche i przetworzone pozostają najbardziej przewidywalną częścią koszyka, choć i tu grudzień nie przyniósł jednolitego kierunku zmian.

Grudzień przyniósł ulgę, ale trend się nie odwrócił

Grudniowy koszyk cen CMR pokazuje wyraźną różnicę między krótkim i długim horyzontem. Miesiąc do miesiąca widać liczne spadki, które mogły złagodzić wydatki na bieżące zakupy. Rok do roku ceny pozostają jednak wyraźnie wyższe, a presja cenowa utrzymuje się w wielu kategoriach.

Na czym opieramy naszą analizę cen? Firma badawcza CMR w każdym miesiącu analizuje dla nas miliony paragonów ze sklepów małoformatowych, czyli o powierzchni poniżej 300 mkw. Bierzemy pod uwagę uśrednioną cenę z całej Polski dla produktu będącego liderem kategorii. W ten sposób co miesiąc poznajemy rzeczywiste ceny ponad 30 podstawowych produktów spożywczych.

Naszych analiz nie można jednak porównywać np. ze wskaźnikiem inflacji GUS, gdzie obowiązuje zupełnie inna metodologia.

Więcej o: