Trump wściekły na Kanadę. Grozi 50-proc. cłami na "wszystkie samoloty"

Prezydent Donald Trump wysuwa kolejne groźby pod adresem Kanady. Tym razem zagroził nałożeniem 50-procentowych ceł na wszystkie kanadyjskie samoloty, jeśli Ottawa nie przywróci certyfikacji produktów amerykańskiego producenta Gulfstream Aerospace.
Donald Trump
Fot. REUTERS/Jonathan Ernst

Trump grozi Kanadzie cłami 

Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że Kanada wstrzymała certyfikację kilku produktów amerykańskiej firmy Gulfstream Aerospace, co - jak ocenił - w praktyce uniemożliwia sprzedaż tych maszyn na kanadyjskim rynku. Trump zapowiedział, że jeśli sytuacja nie zostanie natychmiast skorygowana, jego administracja nałoży 50-procentowe cło na "wszystkie samoloty" sprzedawane z Kanady do Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA dodał również, że rozważy cofnięcie certyfikatów dla wszystkich samolotów produkowanych w Kanadzie przez firmę Bombardier.

"Chiny zjedzą Kanadę żywcem"

To kolejna groźba celna wobec Kanady. W sobotę 24 stycznia amerykański prezydent napisał w mediach społecznościowych, że premier Kanady "gorzko się myli", jeśli sądzi, iż jego kraj będzie dla Chin "portem przeładunkowym" dla towarów w dalszej kolejności eksportowanych do USA. "Chiny zjedzą Kanadę żywcem, całkiem ją połkną, zniszczą kanadyjskie firmy, jej tkankę społeczną i styl życia" - stwierdził prezydent Trump. Zapowiedział, że jeśli dojdzie do umowy handlowej Pekin-Ottawa, nałoży 100-procentowe cła na wszystkie towary kanadyjskie importowane do USA. 

Zobacz wideo Bazuka handlowa - mocny instrument UE

Porozumienie z Pekinem

Na początku stycznia premier Kanady Mark Carney ogłosił zawarcie z Pekinem wstępnego porozumienia dotyczącego zniesienia barier handlowych i obniżenia ceł. Chiny zmniejszyły stawki na niektóre kanadyjskie produkty rolne, natomiast Ottawa zwiększyła limity na import chińskich pojazdów elektrycznych przy najkorzystniejszej stawce na poziomie 6,1 proc. 

Zmiana stanowiska

Jeszcze przed tygodniem Donald Trump poparł zawarcie umowy i przekonywał, że jeśli uda się osiągnąć porozumienie z Chinami, to premier Carney powinien umowę podpisać. Na zmianę opinii mogły wpłynąć wypowiedzi szefa kanadyjskiego rządu w Davos. Przekonywał on, że państwa średniej wielkości nie są bezsilne wobec nacisków ze strony mocarstw, co było bezpośrednią aluzją do niedawnych działań rządu USA.

Przeczytaj też artykuł: "Trump ogłosił kandydata na nowego szefa Fed. To on ma zastąpić Jerome Powella".

Źródła:IAR, Gazeta.pl

Więcej o: