Mocne hamowanie w płacach. GUS podał, jak rosną pensje w firmach

Maria Mazurek
Przeciętne wynagrodzenie w styczniu wzrosło o 6,1 proc. rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny. To wyraźnie wolniejszy wzrost niż miesiąc wcześniej. Do tego spada zatrudnienie. Co to mówi o rynku pracy?
Pieniądze w portfelu - zdjęcie ilustracyjne
Andrzej Rostek / Shutterstock

Przeciętna pensja w Polsce wynosiła w styczniu 9002,47 zł zł brutto. Miesiąc wcześniej było to 9583,31 zł brutto. Styczniowe wynagrodzenia okazały się o 6,1 proc. wyższe rok do roku. To oznacza hamowanie dynamiki wzrostu płac, bo w grudniu była ona na poziomie 8,6 proc. To również odczyt słabszy od spodziewanego - średnia oczekiwań ekonomistów była na poziomie 7,2 proc.

GUS o polskich płacach

Skąd tak wyraźne hamowanie dynamiki płac? Ekonomiści Pekao SA wyjaśniają, że jest to efekt wysokiej bazy z grudnia, którą zasiliły premie i bonusy wypłacane na koniec roku. Według nich, w tym roku wzrost płac będzie szedł w kierunku 5,5 proc. 

"Hamowanie dynamiki wynagrodzeń potwierdza, że grudniowe dane były jedynie jednorazowym zaburzeniem. W ujęciu realnym płace wzrosły o 3,8 proc. r/r, także wracając do trendu gasnącej dynamiki" - zauważają ekonomiści PKO BP. Ich zdaniem, dane te "będą wspierały RPP w obniżeniu stóp na posiedzeniu w marcu". 

Warto mieć na uwadze, że omawiane tutaj dane GUS dotyczą sektora przedsiębiorstw, czyli nie wszystkich pracodawców, do tego takich, które zatrudniają powyżej 9 osób (zatem nie ujmują m.in. najmniejszych firm, w tym jednoosobowych działalności). Dotyczą około 40 proc. polskich pracowników. Pełniejsze dane, z gospodarki narodowej, dostajemy rzadziej. Najbardziej wymierne pod tym względem są dane o medianie płac w gospodarce narodowej, które GUS publikuje co miesiąc, natomiast ich opracowywanie trwa na tyle długo, że dotyczą stanu kilka miesięcy wstecz. 

Przypomnijmy jeszcze, że od stycznia tego roku ustawowe minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł brutto, czyli jest o 3 proc. wyższe od poprzednio obowiązującego. 

Zatrudnienie spada

Nieustannie zmniejsza się zatrudnienie. W styczniu do 6,4 mln etatów, o 10 tys., czyli o 0,8 proc. rok do roku. To mocniej, niż się spodziewano (oczekiwania były na poziomie średnio -0,6 proc.). Tutaj jednak eksperci Pekao SA zauważają, że akurat w styczniu co roku ma miejsce zmiana próby ankietowanych przez GUS, więc dane o zatrudnienia nie mówiąc nic o kondycji rynku pracy w Polsce. 

Maria Mazurek
Więcej o: