Węgry grożą Ukrainie odcięciem od energii i gazu. "Polityczny szantaż"

Węgry rozważają wstrzymanie eksportu energii i gazu do Ukrainy. Ma to być próba wymuszenia na Kijowie odblokowania przepływu ropy rurociągiem "Przyjaźń". Z Budapesztu padają oskarżenia o "polityczny szantaż".
premier Węgier Victor Orban
Fot. REUTERS/Bernadett Szabo

Węgry mogą odciąć Ukrainę

Budapeszt rozważa odcięcie eksportu energii i gazu do Ukrainy. Decyzja ma być uzależniona od posunięć Kijowa związanych z ropociągiem "Przyjaźń". Dostawy surowca tą drogą zostały wstrzymane 27 stycznia po rosyjskim ataku, który miał uszkodzić infrastrukturę rurociągu. Zarówno Węgry, jak i Słowacja oskarżyły Ukrainę o opóźnianie wznowienia przepływów i "polityczny szantaż".

- Wiemy, że strona węgierska przygotowuje skargę na problemy z tranzytem rosyjskiej ropy przez rurociąg "Przyjaźń". Możemy doradzić im jedynie, aby zwrócili się do swoich "przyjaciół" w Moskwie z tymi zdjęciami. Oto płonący rurociąg "Przyjaźń" po tym, jak Rosja wzięła go na cel 27 stycznia. To zatrzymało tranzyt - napisał 12 lutego minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha i dołączył zdjęcia płonącego rurociągu.

Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona

Konieczność uruchomienia rezerw ropy

Szef kancelarii premiera Gergely Gulyas poinformował, że konieczne było uruchomienie, na wniosek największego w kraju przedsiębiorstwa naftowego MOL, strategicznych rezerw ropy. Równocześnie polityk ostrzegł, że rząd węgierski bierze pod uwagę wstrzymanie eksportu energii elektrycznej oraz gazu do Ukrainy. Powiadomił również, że MOL zamówił 500 tys. ton rosyjskiej ropy, która ma być transportowana przez Chorwację.

Podobna sytuacja na Słowacji

W podobnej sytuacji znalazła się Słowacja, która jest drugim europejskim krajem mocno uzależnionym od rosyjskiej ropy. W środę 18 lutego słowackie władze ogłosiły stan wyjątkowy, a premier Robert Fico zagroził Ukrainie odcięciem awaryjnych dostaw energii elektrycznej, jeżeli rurociąg nie zostanie uruchomiony. Rafineria Slovnaft także uzyskała rezerwy strategiczne w wysokości 250 tys. ton.

Duża ilość energii eksportowanej do Ukrainy

Jak szacuje kijowska firma konsultingowa ExPro, Węgry i Słowacja odpowiadały za 68 proc. energii importowanej w bieżącym miesiącu do Ukrainy. W ocenie operatora tranzytu gazu Węgry są również odpowiedzialne za około jedną trzecią aktualnego importu tego surowca przez Ukrainę.

Budapeszt i Bratysława poinformowały także, że nie zgadzają się z zakazem transportu rosyjskiej ropy morzem. Niechętna temu jest również Grecja. Zakaz związany jest z wprowadzeniem 20 pakietu sankcji, który miałby zostać przyjęty 24 lutego, w czwartą rocznicę rozpoczęcia rosyjskiej inwazji.

Czytaj też:Kryzys u sojusznika Rosji. Putin wściekły. "Nie zaakceptujemy tego"

Więcej o: