Belgijskie siły zbrojne przejęły w niedzielę tankowiec należący do rosyjskiej floty cieni - poinformował minister obrony Theo Francken. Statek jest obecnie eskortowany do belgijskiego portu w Zeebrugge, gdzie zostanie formalnie zajęty przez władze. W akcję zaangażowali się także Francuzi. Zatrzymana jednostka jest podejrzewana o posługiwanie się "fałszywą banderą i fałszywymi dokumentami".
Nagranie z zatrzymania opublikował na platformie X prezydent Francji Emmanuel Macron. Przekazał przy okazji, że "francuskie śmigłowce marynarki wojennej pomogły wczoraj wieczorem siłom belgijskim w abordażu tankowca objętego sankcjami międzynarodowymi". "Europejczycy są zdecydowani odciąć źródła finansowania agresywnej wojny Rosji na Ukrainie poprzez wprowadzenie sankcji" - podkreślał.
"Bez swojej floty cieni Putin nie może prowadzić wojny przeciwko niewinnym Ukraińcom. Dlatego eliminujemy te statki. Jeden po drugim" - zapowiadał francuski prezydent. Flota cieni to odpowiedź Kremla na zachodnie sankcje, mająca na celu obejście limitów cenowych nałożonych przez Zachód na rosyjską ropę naftową w ramach sankcji oraz finansowanie machiny wojennej Rosji. Według ekspertów Moskwa zgromadziła kilkaset wyeksploatowanych jednostek, które stanowią również rosnące zagrożenie ekologiczne dla wód europejskich.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał z kolei, że decyzja Belgii o przejęciu tankowca z rosyjskiej floty cieni zapadła w sobotę (28 lutego) wieczorem. "Ten konkretny statek od dawna podlega sankcjom USA, UE i Wielkiej Brytanii, ale mimo to nadal nielegalnie transportował rosyjską ropę, używając fałszywej bandery i sfałszowanych dokumentów. Z zadowoleniem przyjmujemy tę zdecydowaną reakcję na moskiewskie pływające sakiewki i dziękujemy Francji za wsparcie tej operacji" - poinformował ukraiński prezydent.
"Ważne jest również unowocześnienie europejskiego prawodawstwa, aby tankowce przewożące rosyjską ropę były nie tylko zatrzymywane, ale i konfiskowane, a ich ropa wykorzystywana na potrzeby bezpieczeństwa Europy. Musimy być zdecydowani. Rosja działa jak organizacja mafijna, a reakcja musi być adekwatna do tej rzeczywistości. Jeśli odrzucą przepisy w imię wojny, przepisy muszą przewidywać jasną i stanowczą odpowiedź" - zaapelował Wołodymyr Zełenski.
Przeczytaj też: "Dziwny ruch Trumpa. Zakazał AI od tej firmy, a później użył jej w Iranie. Po co?".
/PAP