Członek OPEC tnie produkcję ropy. "Nowe zagrożenia dla rynku globalnego"

Kuwejt zaczął ograniczać produkcję ropy na niektórych polach naftowych. Analitycy zwracają uwagę, że zapełniające się magazyny surowca mogą stwarzać nowe zagrożenie.
Magazyny ropy w Kuwejcie
Fot. REUTERS/Nicolas Economou

Kuwejt jest członkiem-założycielem OPEC, czyli Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową. Jak dowiedziała się amerykańska gazeta "The Wall Street Journal", kraj już rozpoczął ograniczanie produkcji ropy na niektórych polach naftowych i rozważa dalsze redukcje do poziomu, który jest niezbędny do pokrycia krajowego zużycia. Decyzja w sprawie szerszych ograniczeń miałaby zostać podjęta w ciągu kilku dni.

Kuwejt podjął decyzję ws. produkcji ropy

Według gazety, decyzja Kuwejtu o ograniczeniu produkcji ma wynikać z zapełniających się magazynów ropy. "Sygnalizuje to szeroki kryzys magazynowy, który stwarza nowe zagrożenia dla rynku globalnego" - stwierdza gazeta. Firma Kpler, która dostarcza dane, analizy i narzędzia wywiadu rynkowego oraz specjalizuje się w śledzeniu przepływów surowców, powiadomiła, że Kuwejt będzie musiał jeszcze mocniej ograniczyć wydobycie ropy w nadchodzących dniach, ponieważ w przeciwnym razie magazyny zapełnią się w ciągu około 12 dni.

Zobacz wideo Rosja na przedłużającej się wojnie w Iranie będzie się wzbogacać

W wyniku wybuchu konfliktu z Iranem na Bliskim Wschodzie doszło do zablokowania Cieśniny Ormuz. To kluczowy szlak transportowy, przez który dotychczas przepływała około jedna piąta globalnych dostaw ropy dziennie. Paraliż żeglugi przez cieśninę sprawił, że główne magazyny ropy znajdujące się w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaczęły się szybko zapełniać. Według danych firmy Kpler, magazyny mogą osiągnąć limit w ciągu trzech tygodni. Gdy się zapełnią, producenci będą musieli podjąć kosztowną decyzję o wstrzymaniu produkcji.

Im dłużej cieśnina pozostanie zamknięta, tym więcej baryłek ropy naftowej i produktów rafinowanych będzie brakować, co doprowadzi do wzrostu cen

- wyjaśnił Giovanni Staunovo, strateg ds. surowców w banku UBS.

Wcześniej produkcję ropy ograniczył Irak. Kraj ogłosił cięcia we wtorek (3 marca). Produkcja "czarnego złota" w kraju została zmniejszona o niemal 1,5 mln baryłek dziennie. Agencja Reutera informowała, że Irak może docelowo zmniejszyć wydobycie nawet o ponad 3 mln baryłek dziennie. Iraccy urzędnicy informowali, że w krajowych magazynach brakuje miejsca, a jednocześnie kraj nie może eksportować surowca z powodu trwającego konfliktu i blokady Cieśniny Ormuz.

Ropa naftowa jest coraz droższa

Od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie nastąpił gwałtowny wzrost ceny ropy naftowej. W piątek (27 lutego), czyli tuż przed atakiem USA i Izraela na Iran, baryłka europejskiej ropy Brent kosztowała ok. 73 dolary. W przypadku amerykańskiej WTI było to ok. 77 dolarów. Natomiast w piątek (6 marca) ok. godziny 16:30 ropa Brent kosztowała 91,40 dolara za baryłkę, a ropa WTI - ok. 89 dolarów za baryłkę.

Więcej o: