Trzy statki towarowe miały zostać zaatakowane u wybrzeży Iranu. Poinformowało o tym brytyjskie Biuro Operacji Handlowych Morskich (UKMTO). Po rozpoczęciu wojny między USA i Izraelem a Iranem 28 lutego, władze w Teheranie powiadomiły, że zakazują jednostkom przemieszczania się przez cieśninę Ormuz, którą transportowana jest m.in. ropa naftowa i gaz z Zatoki Perskiej do Europy.
Około godz. 5:35 na wysokości 11 mil morskich na północ od Omanu w Cieśninie Ormuz doszło do najpoważniejszego ataku. Zgłoszono, że statek towarowy został trafiony nieznanym pociskiem, co spowodowało pożar na pokładzie. Załoga poprosiła o pomoc i została ewakuowana. UKMTO zalecił statkom "zachowanie ostrożności podczas tranzytu i zgłaszanie wszelkich podejrzanych działań". W sprawie prowadzone jest dochodzenie. Badany jest też zakres szkód.
Wcześniej kapitan innego kontenerowca zgłosił uszkodzenie statku w wyniku uderzenia pocisku, który został wystrzelony z nieznanego źródła. Zakres uszkodzeń jest nieznany, ale załoga prowadzi dochodzenie. Do incydentu miało dojść w pobliżu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kapitan poinformował, że wszyscy członkowie załogi są bezpieczni. Trzeci atak miał miejsce ok. 50 mil morskich na północny zachód od Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kapitan tego statku zgłosił, że jego statek został trafiony nieznanym pociskiem. Załoga jednostki także ma być bezpieczna.
UKMTO poinformowało też, że otrzymało siedemnaście zgłoszeń incydentów dotyczących statków operujących w Zatoce Perskiej, Cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej oraz w jej okolicach. Wśród nich znalazło się trzynaście raportów o atakach i cztery raporty o podejrzanej aktywności.
Torbjorn Soltvedt, główny analityk ds. Bliskiego Wschodu w firmie Verisk Maplecroft, zajmującej się analizą ryzyka, tłumaczy, że "dodatkowe ataki na statki w Cieśninie Ormuz i jej okolicach w nocy pokazują, że Iran nadal stanowi bardzo realne zagrożenie dla żeglugi". "Szybkie i szeroko zakrojone działania odwetowe Iranu skierowane przeciwko żegludze oraz regionalnej infrastrukturze energetycznej, portowej i gospodarczej przerwały istotną arterię w globalnych łańcuchach dostaw, a przepływ ropy naftowej, produktów rafinowanych, LNG i chemikaliów został niemal całkowicie wstrzymany" - dodawał w notatce, cytowanej przez CNBC.
Efektem informacji o atakach i wstrzymaniu czy ograniczeniach w transporcie jest mocny wzrost ceny ropy naftowej. W środę (11 lutego) ceny ropy WTI rosną o ponad 4 proc. Za baryłkę trzeba zapłacić 86,7 dol. Natomiast ropa Brent poszła w górę o 3,3 proc. Trzeba za nią zapłacić 90,8 dol.
Równolegle z irańskimi statkami w regionie walczą Stany Zjednoczone. Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek, że amerykańskie wojsko zniszczyło 10 irańskich nieaktywnych statków minowych. Wcześniej ostrzegł, że blokada cieśniny Ormuz będzie mieć poważne konsekwencje. Trump poinformował, że wojsko wykorzystuje "tę samą technologię i możliwości rakietowe, które wykorzystują przeciwko przemytnikom narkotyków, aby trwale wyeliminować każdą łódź lub statek próbujący zaminować cieśninę Ormuz". Zapowiedział, że USA rozprawią się z nimi "szybko i brutalnie".
Wcześniej stacja CNN podała, że Irańczycy zaczęli minować cieśninę. Według źródeł proces nie jest jeszcze zaawansowany; w ostatnich dniach podłożono kilkadziesiąt min. Jednak Iran wciąż ma na stanie od 80 proc. do 90 proc. małych łodzi i jednostek minujących - poinformowało jedno ze źródeł. Oznacza to, że irańskie siły mogą umieścić na szlaku setki ładunków.
Przeczytaj też: Fracht na Bliski Wschód zawieszony. "Nie ma alternatywy". To uderzy w globalne łańcuchy dostaw.