Rosja grozi zbrojną obroną statków floty cienia. Oskarża Zachód o "prowokacje"

Rosja zapowiada zbrojną ochronę statków floty cienia. To reakcja na zatrzymanie przez Francuzów tankowca, który pod fałszywą flagą przewoził rosyjską ropę naftową. Moskwa planuje umieszczać broń na pokładach jednostek, a wybrane transporty mają być eskortowane przez okręty wojenne.
Francuski okręt eskortuje zatrzymany tankowiec 'Deyna' rosyjskiej floty cienia
Fot. REUTERS/Manon Cruz

W czasie trwającej wojny w Iranie administracja Donalda Trumpa zawiesiła na 30 dni sankcje na rosyjską ropę naftową znajdującą się „w tranzycie" na tankowcach. Teraz Moskwa chce za wszelką cenę skorzystać z okazji do zarobienia dodatkowych miliardów petrodolarów.

W desperackim ruchu Rosja zapowiedziała, że zapewni zbrojną ochronę statkom swojej floty cienia. Jednostki te przewożą ropę naftową, paliwa oraz inne towary z naruszeniem zachodnich sankcji, a nierzadko również gwałcąc przepisy międzynarodowego prawa morskiego i stwarzając przy tym realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi oraz środowiska naturalnego.

Rosji boi się morskiej blokady

"Organizując polowanie na tak zwaną flotę cienia Rosji, Zachód próbuje zwiększyć kontrolę, posuwając się aż do blokady statków, które przewożą rosyjskie towary" - oskarżył w środę Nikołaj Patruszew na posiedzeniu Kolegium Morskiego Federacji Rosyjskiej, którym kieruje.

Patruszew to doradca Władimira Putina, a w przeszłości długoletni sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji i szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), wywodzącej się z sowieckiego KGB. W istocie jest on uważany za jednego z głównych mentorów prezydenta Rosji.

Przypomniał przy tym, że pod koniec zeszłego tygodnia francuska marynarka wojenna (przy wsparciu brytyjskiej Royal Navy) zatrzymała na Morzu Śródziemnym tankowiec „Deyna", przewożący rosyjską ropę naftową z Murmańska. Jednostka płynęła pod flagą afrykańskiego Mozambiku, choć faktycznie nie była tam zarejestrowana. Jest to jawne pogwałcenie przepisów konwencji ONZ o międzynarodowym prawie morskim.

Z tego powodu statek został przymusowo skierowany do Marsylii, gdzie na jego kapitana i właściciela czeka oficjalne dochodzenie. Oznacza to, że przynajmniej tej partii ropy z ładowni tankowca „Deyna" Rosjanie nie będą w stanie szybko upłynnić – i to w czasie, gdy z powodu wojny w Iranie ceny surowca gwałtownie wzrosły.

Doradca Putina stwierdził ponadto, że państwa Zachodu celowo nękają rosyjskie statki, sięgając w tym celu po „naciągane preteksty".

Aby jeszcze bardziej zaostrzyć sytuację, nadal stosują prowokacje przeciwko statkom przewożącym ładunki w interesie naszego kraju

- dodał Patruszew, cytowany przez agencję Interfax. 

Pod ochroną okrętów Rosji

Polityk ogłosił oficjalnie, że ochroną statków obsługujących rosyjskie interesy zajmie się marynarka wojenna Federacji Rosyjskiej.

"Wzmocniono kontrolę nad statkami, które przewożą towary w interesach naszego kraju" - stwierdził Patruszew. Dodał, że Moskwa zaczęła wdrażać operacyjne projekty ochrony, opracowane przez Kolegium Morskie FR i poparte bezpośrednio przez Putina.

Opracowano instrukcję operacyjnej współpracy właścicieli i zarządców statków z administracją portów morskich i marynarką wojenną, w pierwszym rzędzie w basenie Morza Czarnego i Azowskiego oraz w strefie morskiej Bałtyk

- poinformował doradca rosyjskiego prezydenta.

Kilka dni temu w wywiadzie dla dziennika "Kommiersant" Patruszew zapowiedział, że statki komercyjne pływające pod rosyjską flagą będą eskortowane przez okręty wojenne, natomiast na pokładach jednostek należących do „floty cienia" znajdzie się uzbrojenie ogniowe.

Już w zeszłym roku pojawiły się doniesienia o specjalnych grupach Rosjan, czasem byłych najemników z Grupy Wagnera, którzy pojawili się na statkach rosyjskiej floty cienia. Spekulowano, że nie tylko chronią oni te statki, ale również zajmują się szpiegostwem w trakcie żeglugi. 

Więcej o: