Kiedy spadną ceny paliw? Minister finansów podał dokładną datę

Weszły w życie ustawy i rozporządzenie obniżające ceny paliw. Minister finansów Andrzej Domański wyjaśnił, kiedy kierowcy zobaczą niższe ceny benzyny i diesla na stacjach. Ostrzega też, że droga ropa zostanie z nami na dłużej.
Tankowanie na stacji paliw (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

- Na razie, przygotowując te rozwiązania, szykujemy się na to, że konflikt i podwyższone ceny ropy naftowej mogą trwać kolejny miesiąc - mówił w sobotę w TVN24 minister finansów Andrzej Domański. Zapowiedział, że podejmowane działania będą dostosowywane do zmieniającej się sytuacji.

- Dla mnie bardzo istotne było, i temu też służyły te ustawy, aby zapewnić ministrowi finansów większą elastyczność, jeśli chodzi np. o kształtowanie stawek akcyzy - powiedział szef resortu finansów.

Ceny paliw w Polsce. Kiedy obniżki?

Według Andrzeja Domańskiego już we wtorek (31 marca) na stacjach w Polsce powinny pojawić się niższe ceny benzyny i oleju napędowego. - Potrzebujemy około dwóch dni na to, aby stacje benzynowe mogły dostosować systemy do nowej stawki - tłumaczył.

Zobacz wideo Niższy VAT i akcyza na paliwo. Tusk zapowiada obniżki cen

W sobotę w Dzienniku Ustaw opublikowano dwie ustawy z rządowego pakietu "CPN - Ceny Paliwa Niżej" i rozporządzenie, które mają obniżyć ceny paliw na stacjach. Nowe przepisy wprowadzają mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, obniżkę akcyzy na benzynę (o 29 groszy) i olej napędowy (o 28 groszy) oraz niższy VAT z 23 proc. do 8 proc. Przepisy weszły w życie w niedzielę. Resort finansów szacuje, że obniżka akcyzy będzie kosztować budżet 700 mln zł miesięcznie, a obniżka VAT - 900 mln zł miesięcznie.

Jak spadną ceny paliw? Prognoza

Eksperci rynku paliw firmy Reflex prognozują, że w nadchodzącym tygodniu od 30 marca do 3 kwietnia (po uwzględnieniu zapowiedzianej obniżki akcyzy i podatku VAT) cena benzyny bezołowiowej 95 spadnie o 1,18 zł za litr do 5,98 zł. Benzyna Pb98 potanieje o 1,18 zł/l do 6,67 zł/l. Kierowcy zapłacą również mniej za olej napędowy o 1,30 zł/l. Paliwo to będzie kosztować średnio 7,45 zł/l. Z kolei autogaz - według szacunów - podrożeje o 7 groszy za litr do 3,75 zł/l.

Orlen podniósł ceny hurtowe. Minister energii komentuje

W sobotę Orlen podniósł jednak ceny hurtowe paliw. Cena diesla wzrosła o 171 zł (bez VAT) do 7 041 zł za metr sześcienny. Z kolei popularna benzyna 95 podrożała o ponad 100 zł do 5 714 zł za metr sześcienny. Koncern tłumaczył, że ceny hurtowe są powiązane m.in. z notowaniami paliw gotowych na rynkach europejskich, ale wpływ mają również koszty logistyczne i warunki kontraktowe.

Minister energii Miłosz Motyka tłumaczył w sobotę, że mimo wzrostów ceny hurtowe pozostają niższe o ponad 200 zł niż tydzień wcześniej. Dodał, że cena jest uzależniona od sytuacji na rynku światowym.

"40 proc. gotowego diesla w Polsce pochodzi z importu. Na światowych rynkach tylko w ostatnich dwóch dniach podrożał o ponad 10 proc. Natomiast ceny hurtowe Orlenu wzrosły w tym czasie o mniej niż 5 proc." - pisał minister w serwisach społecznościowych. Wskazał, że rządowy pakiet "Ceny Paliw Niżej" spowoduje, że "w każdych warunkach cena detaliczna będzie o ok. 20 proc. niższa niż przy standardowym obłożeniu podatkowym".

Podwyżki cen paliw wynikają z ataku USA i Izraela na Iran. Konsekwencją wojny są m.in. ataki na infrastrukturę energetyczną w rejonie Zatoki Perskiej oraz blokada cieśniny Ormuz, która ma strategiczne znaczenie dla transportu surowców energetycznych drogą morską.

Pod koniec tygodnia, w piątek (27 marca) europejska ropa Brent kosztowała 105,32 dolara za baryłkę (tego dnia jej cena wzrosła o 3,37 proc.). Z kolei amerykańska ropa WTI kosztowała 99,64 dolara za baryłkę (wzrost o 5,46 proc.).

Więcej o: