Nadchodzi szok cenowy. Ten materiał budowlany podrożał o ponad 100 proc. "Nagły zwrot"

Tak jak wojna w Ukrainie wywołała szok na rynku materiałów budowlanych, tak i teraz mamy kolejną drożyznę wywołaną konfliktem z Iranem. Sam styropian podrożał nawet o ponad 100 procent. Eksperci spodziewają się też rosnących cen stali i cementu.
Budowa domów (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Marta Dudzińska / Agencja Wyborcza.pl

Grupa PSB (Polskie Składy Budowlane), która zrzesza ponad 400 małych i średnich firm w Polsce, wkrótce opublikuje dane za luty 2026 r., dotyczące cen materiałów budowlanych. Portal RynekPierwotny.pl, który przedstawia oferty nowych mieszkań i domów, ocenia, że dane prawdopodobnie pokażą jeszcze względną stabilizację, czego nie będzie można powiedzieć o marcowych danych.

"Rynek materiałów budowlanych w Polsce wchodzi w fazę gwałtownego szoku kosztowego" - czytamy. Powodem jest konflikt na Bliskim Wschodzie, który wybuchł 28 lutego. Portal podkreśla, że w niektórych segmentach ceny rosną skokowo, oferty obowiązują zaledwie kilka godzin, a wykonawcy zaczynają mieć problem z dostępnością kluczowych materiałów.

To, co ma się pojawić w danych, już widać na składach budowlanych.

– Po pierwszej podwyżce z marca ok. 10 proc., nastąpiła panika, producenci otrzymali niesłychanie wielkie ilości zamówień, przekraczające, jak się okazało, ich moce produkcyjne. Niektórzy z nich otrzymali więcej zamówień niż byli w stanie wyprodukować. Zaczęli odmawiać realizacji, powołując się na siłę wyższą – mówił kilka dni temu w rozmowie z Wyborcza.biz Tomasz Lingo ze sklepu HurtowniaStyropianu.pl.

Jak dodawał, ten sam styropian, który w lutym kosztował 190 zł za metr sześcienny, dzisiaj kosztuje już ponad 300 zł. Ba, pojawiła się nawet reglamentacja towaru. 

Zobacz wideo Co Chiny mają wspólnego z inflacją w Polsce? Adam Glapiński tłumaczy

Ceny styropianu wystrzeliły

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, wyjaśnił, że jeszcze na początku roku sytuacja w sektorze materiałów budowlanych pozostawała relatywnie stabilna. Rynek funkcjonował wówczas w warunkach względnie stabilnych cen energii, przewidywalnych kosztów transportu i uporządkowanych łańcuchów dostaw.

"Ten punkt wyjścia sprawia, że obecne zmiany mają charakter nagłego zwrotu, a nie kontynuacji wcześniejszego trendu" - czytamy.

Eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie przełożyła się na wzrost cen ropy naftowej i gazu, a tym samym na koszty produkcji materiałów budowlanych. Serwis zwraca uwagę, że na rynku styropianu w ciągu kilku tygodni ceny wzrosły o kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 proc. Ponadto zniknęła możliwość gwarantowania ceny w momencie zamówienia, oferty handlowe zaczęły obowiązywać godzinami i pojawiły się problemy z dostępnością materiału.

RynekPierwotny.pl zwraca uwagę, że jest to efekt bezpośredniego powiązania produkcji styropianu z rynkiem ropy.

"W praktyce czyni to ten segment najbardziej wrażliwym i najszybciej reagującym na zmiany geopolityczne" - podkreślono.

Wzrosną ceny stali. Presja na cement i beton

Presja kosztowa zaczyna obejmować także inne kluczowe materiały budowlane. Rosnące ceny energii, napięcia w globalnym handlu i ceł, ograniczenia importu do Unii Europejskiej oraz zaburzenia logistyczne związane z sytuacją w rejonie Zatoki Perskiej wpłyną na ceny stali. Eksperci RynekPierwotny.pl szacują, że w obecnych warunkach ceny stali w Europie mogą wzrosnąć w najbliższych miesiącach o ok. 5-10 proc. (w bardziej pesymistycznych scenariuszach nawet więcej).

Stal nie jest bezpośrednio zależna od dostaw z Bliskiego Wschodu, ale konflikt oddziałuje na nią pośrednio poprzez ceny energii oraz logistykę. Produkcja stali należy do najbardziej energochłonnych procesów przemysłowych, a zakłócenia w rejonie cieśniny Ormuz zwiększają koszty paliw i transportu surowców.

Z kolei przekierowanie transportu morskiego na dłuższe trasy (np. wokół Afryki) wydłuża czas dostaw i podnosi koszty frachtu, co wpływa na cały łańcuch produkcji. W efekcie presja kosztowa obejmuje już szeroki zakres materiałów: cement i beton, stal i konstrukcje, transport wszystkich materiałów oraz prefabrykaty i chemię budowlaną.

To oznacza, że obserwowane dziś skokowe zmiany w jednym segmencie mogą w kolejnych miesiącach rozlać się na cały rynek materiałów budowlanych.

RynekPierwotny.pl podkreśla, że obecny wzrost cen ma charakter jednoczesny i obejmuje zarówno surowce petrochemiczne, jak i materiały konstrukcyjne. "To zwiększa ryzyko, że wzrost kosztów będzie bardziej rozległy i trudniejszy do zatrzymania" - czytamy.

Obecne ceny stają się zmienne i trudne do prognozowania, a producenci ograniczają gwarancje cen. Rośnie też ryzyko opóźnień i braków materiałowych. "To właśnie ten etap - utrata stabilności - w poprzednich cyklach był zapowiedzią silniejszych wzrostów cen w kolejnych miesiącach" - podkreślił Jarosław Jędrzyński.

Ekspert portalu RynekPierwotny.pl dodaje, że rynek materiałów budowlanych znalazł się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony dane historyczne mogą jeszcze sugerować stabilizację, ale z drugiej - bieżące sygnały wskazują na gwałtowny wzrost niepewności i początek nowej presji kosztowej.

"To, czy obecna presja kosztowa, obejmująca już zarówno materiały izolacyjne, jak i konstrukcyjne, przełoży się na trwały wzrost cen, będzie zależeć przede wszystkim od dalszego przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie, poziomu cen energii i surowców oraz reakcji globalnych łańcuchów dostaw" - podsumowuje Jędrzyński.

Więcej o: