Odwołano ponad 20 połączeń. UTK grozi RegioJet karą

RegioJet odwołał w grudniu 2025 r. część planowanych połączeń. Prezes Urzędu Transportu Kolejowego ocenił, że czeski przewoźnik dopuścił się stosowania bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów. Na spółkę może zostać nałożona kara finansowa.
RegioJet (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Sytuacja dotycząca odwołanych połączeń przewoźnika RegioJet objęła łącznie 23 pociągi - 12 między Poznaniem a Warszawą, 7 na trasie między Warszawą a Krakowem oraz 4 między Gdynią a Krakowem. Odwołania objęły łącznie 12 stacji kolejowych: Kraków Płaszów, Kraków Główny, Warszawa Zachodnia, Warszawa Centralna, Warszawa Wschodnia, Gdańsk Główny, Sopot, Gdynia Główna, Poznań Główny, Frankfurt (Oder), Berlin Ostbahnhof oraz Berlin Hauptbahnhof.

Serwis Next.gazeta.pl poprosił RegioJet o stanowisko w tej sprawie. "Decyzja Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) nie została nam jeszcze doręczona. Po jej otrzymaniu i szczegółowym zapoznaniu się z jej treścią podejmiemy decyzję co do dalszych kroków" - wyjaśniło nam biuro prasowe czeskiego przewoźnika.

Zobacz wideo

Skargi pasażerów na RegioJet

Prezes Urzędu Transportu Kolejowego Ignacy Góra twierdzi, że otrzymał skargi od pasażerów w związku z odwołanymi kursami pociągów. Podróżni wskazywali na trudności wynikające z konieczności anulowania biletów. Część skarg dotyczyła jakości obsługi oraz problemów ze zwrotem środków za bilety na odwołane połączenia. Pasażerowie podkreślali również, że byli zmuszeni do zakupu nowych biletów, co wiązało się z dodatkowymi kosztami w sytuacji, gdy nie otrzymali zwrotu od RegioJet - wyjaśnia Urząd Transportu Kolejowego.

RegioJet tłumaczył odwołanie pociągów trudnościami organizacyjnymi. Jednak zdaniem prezesa UTK ciężar ryzyka związanego z organizacją i realizacją przewozów obciąża przewoźnika, a nie pasażerów. "Trudności organizacyjne nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla niewykonania zobowiązań przez licencjonowanych przewoźników kolejowych wobec pasażerów ani wyłączać odpowiedzialności w zakresie przestrzegania przepisów chroniących ich interesy" - pisze UTK.

Urząd wyjaśnia: "Niezależnie od charakteru i źródła napotkanych trudności organizacyjnych czy infrastrukturalnych, przewoźnik, jako profesjonalny uczestnik rynku, zobowiązany był do wykonania przewozów w zakresie podanym do publicznej wiadomości.

Ogłoszenie rozkładu jazdy oraz uruchomienie sprzedaży biletów skutkowało powstaniem po stronie RegioJet prawnego obowiązku realizacji pasażerskich przewozów kolejowych".

Podkreślono również, że sam fakt poinformowania pasażerów o odwołaniu połączeń oraz późniejszy zwrot należności nie mają wpływu na negatywną ocenę niewywiązania się przez RegioJet z ustawowego obowiązku przewozu osób w zakresie podanym do publicznej wiadomości. "Przewoźnik zawarł umowę przewozu z pasażerami, którzy kupili bilet" - wskazuje UTK.

Co grozi RegioJet?

Decyzja prezesa Urzędu Transportu Kolejowego stwierdzająca naruszenie praw pasażerów nie jest prawomocna. RegioJet może w ciągu 14 dni zwrócić się do prezesa UTK z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy lub w terminie 30 dni wnieść na decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Prezes UTK może również, w odrębnym postępowaniu administracyjnym, nałożyć na przewoźnika, który dopuścił się stosowania bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów w transporcie kolejowym karę pieniężną w wysokości do 2 proc. rocznego przychodu przedsiębiorcy osiągniętego w poprzednim roku obrotowym.

UKT przypomina, że prezes urzędu za naruszenia praw pasażerów w przeszłości nakładał kary pieniężne m.in. na PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Intercity, Polregio i Koleje Mazowieckie.

Więcej o: