W 2021 r. liczba ofert na polskich giełdach wyniosła 446, by rok później spaść do 401. Wynik sprzed pięciu lat udało się przebić dopiero w ubiegłym roku. W 2023 r. przeprowadzono 433 oferty publiczne, w 2024 - 435, a w 2025 aż 507. Jeszcze bardziej spektakularny był wzrost wartości ofert z 12,9 mld w 2024 roku do 20,3 mld zł w 2025, wynika z raportu Komisji Nadzoru Finansowego "Rynek ofert publicznych akcji oraz rynek dłużnych papierów wartościowych w Polsce w 2025 roku". "Duży wzrost zarówno wartości jak i liczby przeprowadzonych ofert wskazuje na utrzymującą się atrakcyjność polskiego rynku kapitałowego" - czytamy w dokumencie.
Emitenci z siedzibą w Polsce przeprowadzili więcej ofert niż zagraniczni - 276 do 231. Krajowe oferty były też więcej warte, bo stanowiły 58 proc. (11,9 mld zł), wobec 42 proc. (8,48 mld zł) wartości ofert akcji spoza kraju. Wartość tych ostatnich to wzrost aż o 45 proc. względem 2024 roku.
"Do największych ofert publicznych przeprowadzonych przez emitentów z siedzibą w Polsce należy zaliczyć oferty akcji Santander Bank Polska (1,72 mld PLN), Diagnostyka (1,7 mld PLN), CCC (1,55 mld PLN) i BNP Paribas Bank Polska (1,1 mld PLN)" - czytamy.
Większość, bo aż 76 proc. wartości stanowiły oferty publiczne na akcje istniejących spółek. Ich łączna wartość w ubiegłym roku wyniosła 15,5 mld zł. W ciągu roku wzrost wyniósł więc 28 proc. "Największą ofertą publiczną tego rodzaju była oferta sprzedaży przeprowadzona przez dotychczasowych akcjonariuszy Allegro.eu (2,56 mld PLN, a w całym 2025 wartość wszystkich przeprowadzonych ABB tej spółki wyniosła 5,54 mld PLN) oraz Żabka Group o wartości 2,15 mld PLN" - czytamy.
Na GPW miały miejsce dwa debiuty. Pierwszą ofertę publiczną (IPO) przeprowadziły spółki Diagnostyka (1,7 mld zł wartości) oraz Arlen (271 mln zł). Na New-Connect IPO dotyczyło ośmiu spółek o łącznej wartości niemal 42 mln zł. Największa była sprzedaż akcji spółki Green Lanes (23,4 mln zł).
10 debiutów to najgorszy wynik ostatnich pięciu lat, choć ich wartość była większa tylko w dwóch przypadkach. Tak to wyglądało:
KNF nie ma dobrych wieści, jeśli chodzi o crowdfunding inwestycyjny, który - w największym skrócie - polega na pozyskiwaniu kapitału od bardzo dużej liczby mniejszych inwestorów, zamiast od kilku większych, zazwyczaj za pomocą platform internetowych. To społecznościowy rodzaj finansowania, w którym udziały sprzedaje się jeszcze przed debiutem giełdowym. Do tego czasu spółka pozostaje niepubliczna, a obrót akcjami jest wówczas dość ograniczony.
"W 2025 roku nastąpił dalszy spadek liczby i wartości ofert crowdfundingu inwestycyjnego. W 2025 roku uruchomiono 4 oferty crowdfundingu inwestycyjnego, w ramach których planowano pozyskać środki o łącznej wartości 17,3 mln PLN. W 2024 roku było to 5 ofert, w ramach których emitenci planowali pozyskać środki o łącznej wartości 34,5 mln PLN" - podaje Komisja Nadzoru Finansowego. Z tych czterech do skutku doszły tylko trzy. Jeden z emitentów odwołał bowiem ofertę ze względu na zbyt małe zainteresowanie. W ramach ofert, które doszły do skutku emitenci pozyskali kapitał o wartości 1,86 mln zł tj. o 89,2 proc. mniej niż w 2024 roku (17,2 mln zł).
Te liczby to cios w ideę crowdfundingu na giełdzie. Jeszcze w 2021 roku liczba uruchomionych ofert na platformach w Polsce dobiła do 65 i wartości 101,5 mln zł. Rok później było to odpowiednio 38 i 17,3 mln zł. W 2023 wartość ofert nie spadła aż tak mocno jak ich liczba (13 i 14,6 mln zł). Rok później wartość wzrosła do 17,2 mln, choć ofert było tylko pięć. W 2025 roku nie udało się jednak już utrzymać kilkunastomilionowego progu wartości ofert crowdfundingowych.