W czwartek (9 kwietnia) Rada Polityki Pieniężnej po dwudniowym posiedzeniu podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Dokładnie takiej decyzji oczekiwali ekonomiści. Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc.
Poprzedniej zmiany (obniżka o 25 punktów bazowych) dokonano 4 marca, czyli tuż po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a poprzednie cięcie ogłaszano w grudniu 2025 r.
Wojna na Bliskim Wschodzie zakłóciła łańcuchy dostaw, a blokada cieśniny Ormuz, kluczowego punktu dla transportu ropy, przełożyła się na mocny wzrost ceny tego surowca. Wpłynęło to również na ceny paliw.
Główny Urząd Statystyczny informował, że inflacja w Polsce w marcu wzrosła o 3 proc. rok do roku (wobec 2,1 proc. w lutym). Natomiast w relacji miesiąc do miesiąca inflacja wzrosła o 1 proc. Co prawda wskaźnik wciąż utrzymuje się w celu NBP, który wynosi 2,5 proc. z możliwym odchyleniem o 1 pkt proc. w górę lub w dół, ale marcowa inflacja wzrosła wyraźnie.
Według GUS, ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 2 proc. rok do roku, ceny nośników energii odnotowały wzrost o 3,9 proc., a ceny paliw do prywatnych środków transportu wzrosły o 8,5 proc.
Z kolei w ujęciu miesięcznym ceny żywności i napojów bezalkoholowych nie zmieniły się, ceny nośników energii spadły o 0,1 proc., a ceny paliw do prywatnych środków transportu wzrosły aż o 15,4 proc.
Biuro Prasowe NBP zaskoczyło informacją, zgodnie z którą konferencja prasowa z udziałem prezesa banku centralnego Adama Glapińskiego odbędzie się w czwartek 9 kwietnia o godzinie 15:00. Glapiński wyjaśni powody decyzji Rady oraz czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie.
Rynki zastanawiają się, czy możliwa jest podwyżka stóp procentowych w kolejnych miesiącach, jak to zapowiadają inne banki centralne, ale w przypadku NBP taka sugestia w ogóle nie padła.