Domański: Czarnek będzie się wstydził wypowiedzi o KSeF. "Bardziej niż OZE-sroze"

Andrzej Domański reaguje na obietnice PiS dotyczące likwidacji obowiązkowego KSeF dla małych przedsiębiorców. Minister przypomina, kto był autorem ustawy, i uderza w Przemysława Czarnka: - Są to słowa, których będzie się wstydził jeszcze bardziej niż słynnego OZE-sroze - podkreśla.
30 marca. Konferencja Przemysława Czarnka przed Hala Mirowska
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W miniony weekend politycy Prawa i Sprawiedliwości ostro skrytykowali założenia Krajowego Systemu e-Faktur. W ocenie komentatorów politycznych jest to element nowej strategii wyborczej, mającej na celu pozyskanie głosów drobnych przedsiębiorców, o których względy zabiega również Konfederacja.

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział podczas spotkania w Koninie odejście od obecnych założeń systemu:

- Tak, zlikwidujemy OBOWIĄZKOWY KSeF dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Rząd Tuska zniszczył oryginalny projekt i zamienił go w bat na polską przedsiębiorczość. Nie ma na to naszej zgody. Będziemy wspierać polską inicjatywę gospodarczą i patrzeć na ręce kapitałowi zagranicznemu. Tak jak chcą tego polscy przedsiębiorcy. Po co ta histeria?

Wtórował mu inny lider PiS Jacek Sasin.

- Mamy jasny i konkretny komunikat dla przedsiębiorców: jeśli PiS przejmie władzę, zlikwidujemy obowiązkowy KSeF dla małych i średnich przedsiębiorców. Polski rozwijający się biznes musi otrzymywać od państwa wsparcie, nie zaś kłody rzucane pod nogi!
Zobacz wideo

Domański broni KSeF

W poniedziałek minister finansów Andrzej Domański ocenił, że zapowiedzi Przemysława Czarnka mają charakter czysto populistyczny.

– Myślę, że są to słowa, których pan Czarnek będzie się wstydził jeszcze bardziej niż swojej wypowiedzi na temat energetyki odnawialnej, słynnego OZE-sroze. Bo system KSeF (...) funkcjonuje już w sposób bardzo efektywny. Zadowolenie z systemu rośnie

– powiedział przebywający z wizytą w Seulu szef resortu finansów (cytat za PAP).

Domański dodał, że do tej pory w systemie wystawiono już ponad 130 mln faktur. – Nie wspomnę o tym, że Prawo i Sprawiedliwość samo kiedyś próbowało KSeF wprowadzić, niestety zrobiło to w sposób absolutnie nieudolny. Zostawili nam tak naprawdę minę podłożoną pod polską gospodarką, bo wdrożenie tego systemu, tak jak chciał PiS w roku 2024, zakończyłoby się katastrofą – zaznaczył.

Czarnek i Sasin głosowali za KSeF 

Warto przypomnieć, że KSeF został uruchomiony jako system dobrowolny 1 stycznia 2022 r. – jeszcze w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. Zgodnie z planami ówczesnego rządu Mateusza Morawieckiego, korzystanie z e-faktur miało stać się obowiązkowe od 1 lipca 2024 roku (a dla małych firm – od 1 stycznia 2025 r.).

Ówczesne kierownictwo resortu finansów argumentowało, że nowy cyfrowy sposób wystawiania faktur pozwoli uszczelnić system podatkowy i zwiększyć wpływy z VAT. Przekonywano również, że „KSeF to korzyści dla biznesu", który pozwoli „na optymalizację procesów fakturowych, obiegu dokumentów i wykorzystywanych przez przedsiębiorców systemów fakturowych", co docelowo miało obniżyć koszty prowadzenia działalności.

Za pierwotnym kształtem ustawy wprowadzającej system głosowali w Sejmie zarówno poseł Przemysław Czarnek, jak i Jacek Sasin.

To rząd Tuska był sceptyczny wobec KSeF

Obecny rząd podszedł jednak do przejętego projektu z dużą rezerwą. Już w połowie stycznia 2024, krótko po objęciu urzędu, Andrzej Domański poinformował o wykryciu krytycznych błędów uniemożliwiających terminowe i bezpieczne wdrożenie obowiązkowego KSeF w 2024 roku. Przeprowadzony wówczas audyt wykazał ryzyko paraliżu obrotu gospodarczego.

– Za tym paraliżem stały działania lub brak adekwatnych działań naszych poprzedników. Analiza techniczna wykazała brak spełnienia wymagań jakościowych i wydajnościowych. Testy w zakresie wystawiania faktur nie zbliżyły się do oczekiwanej wydajności – argumentował Domański.

Podstawowym problemem okazała się niewystarczająca przepustowość systemu, co realnie groziło sytuacją, w której przedsiębiorcy nie mogliby skutecznie wystawiać dokumentów sprzedażowych. W efekcie start obowiązkowego KSeF został przełożony.

Ostatecznie zrewidowany system zaczął obowiązywać od 1 lutego bieżącego roku, obejmując w pierwszej kolejności największe podmioty na rynku. Od 1 kwietnia obowiązek ten rozszerzono na firmy o obrotach przekraczających 10 tys. zł miesięcznie. Poza systemem nadal pozostają najmniejsi przedsiębiorcy, dla których obligatoryjne korzystanie z KSeF wejdzie w życie z początkiem 2027 r.

Więcej o: