Możesz zgarnąć nawet 8 tys. zł za prostą instalację. Państwo odda ci aż 90 proc. kosztów

Do 8 tys. zł dopłaty na deszczówkę i nawet 90 proc. zwrotu kosztów. Nowy program "Mikroretencja" ma ruszyć w 2026 roku i obejmie właścicieli domów jednorodzinnych. Wsparcie będzie rozliczane po zakończeniu inwestycji, co oznacza zwrot poniesionych wydatków, a nie zaliczkę.
Program 'Mikroretencja'
Natalia Zhukova/iStock

Państwo ponownie sięga po dopłaty, by zachęcić Polaków do inwestycji w oszczędzanie wody. "Mikroretencja" to odpowiedź na coraz częstsze susze i przeciążoną kanalizację w czasie ulew. Program ma nie tylko odciążyć domowe budżety, lecz także poprawić lokalną gospodarkę wodną. Chodzi o zatrzymywanie deszczówki w miejscu opadu, co ogranicza odpływ wody do kanalizacji, zmniejsza ryzyko podtopień podczas ulew i jednocześnie zwiększa dostępność wody w czasie suszy.

Zobacz wideo Przez wojnę na Bliskim Wschodzie może zabraknąć wody

Nawet 90 proc. zwrotu kosztów i jasny harmonogram. Program ruszy w drugim kwartale 2026 roku

Program "Mikroretencja" oferuje maksymalnie 8 tys. zł dotacji przy budżecie całkowitym wynoszącym 173 mln zł. Oznacza to, że pojedynczy właściciel domu może odzyskać do 8 tys. zł wydanych na instalację, natomiast 173 mln zł to pula środków przeznaczona na wypłaty dla wszystkich beneficjentów w całym kraju. Środki pochodzą z programu "Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko". Nabory dla mieszkańców mają rozpocząć się w II kwartale 2026 roku i będą prowadzone przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska. W praktyce oznacza to, że system jest już przygotowany od strony formalnej, a fundusze regionalne będą odpowiadały za szczegóły naborów i obsługę wniosków.

Wsparcie obejmuje aż 90 proc. kosztów kwalifikowanych (czyli wydatków bezpośrednio związanych z zakupem i montażem instalacji, które spełniają warunki programu), co czyni inwestycję realnie dostępną dla wielu gospodarstw domowych. To oznacza, że program zwróci ci do 90 proc. kosztów tej części inwestycji, która spełnia jego zasady. Jak można przeczytać na gov.pl, w ramach "Mikroretencji" będzie można otrzymać dotację na zakup, montaż, budowę, rozbudowę i uruchomienie instalacji do:

  • zbierania wód opadowych lub roztopowych z powierzchni nieprzepuszczalnych np. z dachów, chodników, podjazdów,
  • magazynowania wód opadowych w szczelnych zbiornikach o łącznej pojemności min. 2 metrów sześciennych,
  • retencjonowania wód opadowych, w tym roztopowych w gruncie np. rozszczelnienie powierzchni, studnie chłonne, drenaż, skrzynki rozsączające, zbiorniki otwarte,
  • wykorzystania retencjonowanych wód opadowych lub roztopowych np. pompy, zraszacze, centrale dystrybucji wody.

Kto dostanie pieniądze i kiedy to zadziała? Program obejmie także wcześniejsze inwestycje

Z dopłat skorzystają osoby fizyczne posiadające domy jednorodzinne, czyli właściciele, współwłaściciele oraz użytkownicy wieczyści. Program dotyczy zarówno budynków zamieszkiwanych na stałe, jak i czasowo. Kluczowa zasada jest taka, że dotacja obejmuje tylko inwestycje zakończone po 1 lipca 2024 roku, co umożliwia uzyskanie zwrotu już poniesionych kosztów. To oznacza, że część właścicieli domów może odzyskać pieniądze za instalacje wykonane wcześniej. Jednocześnie wykluczone są inwestycje, które były już finansowane z innych programów publicznych, takich jak "Moja Woda". Oznacza to, że nie można otrzymać dofinansowania w ramach "Mikroretencji" na te same wydatki. Wnioski będą składane do regionalnych funduszy, czyli do właściwego dla danego województwa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wymagane dokumenty to najczęściej potwierdzenie prawa do nieruchomości, faktury, dokumentacja techniczna oraz dowody wykonania instalacji.

Najczęstsze błędy mogą zablokować wypłatę. Warto zwrócić uwagę na warunki i dokumenty

Największym problemem dla wnioskodawców może być niedostosowanie instalacji do wymogów programu. Błędy dotyczą najczęściej zbyt małej pojemności zbiorników lub braku systemu wykorzystania wody. Częstym błędem jest także próba uzyskania finansowania na inwestycję, która już była wsparta z innych środków publicznych. Problemem bywa również niekompletna dokumentacja lub rozbieżności w fakturach. Znaczenie ma także lokalny charakter programu. Szczegóły naborów i wymagania mogą różnić się między województwami, co wymaga uważnego sprawdzenia zasad w swoim regionie. Najważniejsze do zapamiętania w jednym zdaniu jest to, że instalacja musi faktycznie zatrzymywać i wykorzystywać wodę na posesji oraz być w pełni udokumentowana.

Więcej o: