Orlen przejmie rafinerię Schwedt w Niemczech? Mamy odpowiedź koncernu

Rosyjska rafineria Schwedt w Niemczech może zmienić właściciela. Drogę do ewentualnej transakcji otworzyła niedawna decyzja Unii Europejskiej. Wśród potencjalnych nabywców wymienia się dwie polskie firmy.
Ogólny widok rafinerii PCK, zakładu przetwórstwa ropy naftowej dostarczającego benzynę, paliwo lotnicze, olej napędowy i olej opałowy, widziany przez okno w Schwedt pokryte deszczem.
Fot. REUTERS/Lisi Niesner

Od kilku lat wraca temat ewentualnego przejęcia niemieckiej rafinerii Schwedt przez Orlen. Większościowym udziałowcem zakładu jest rosyjski Rosnieft, który ma 54 proc. udziałów. Po rosyjskiej inwazji niemiecki rząd wprowadził nad Rosnieft Deutschland zarząd powierniczy. Dwa miesiące temu UE pozwoliła Niemcom na przejęcie pełnej kontroli nad Rosnieft Deutschland. To otwiera drogę do ewentualnego wykupu aktywów, w tym samej rafinerii Schwedt. W takiej sytuacji potencjalnie swoją szansę mógłby wykorzystać Orlen, wchodząc w rozmowy o przejęciu udziałów.

Orlen z jasnym stanowiskiem ws. rafinerii Schwedt 

W odpowiedzi dla Next.gazeta.pl Orlen przekazał jednak, że "nie prowadzi rozmów dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani jej udziałów". "Spółka monitoruje sytuację, pozostając w dialogu z partnerami rynkowymi, mając na względzie bezpieczeństwo energetyczne regionu i stabilność dostaw paliw. W zakresie ekspansji zagranicznej priorytetem pozostaje poprawa efektywności operacyjnej posiadanych aktywów oraz realizacja selektywnych inwestycji, m.in. w segmencie upstream w Norwegii" - dodała firma. 

Jeszcze przed 2023 r. niemiecka rafineria przetwarzała wyłącznie rosyjską ropę z rurociągu Przyjaźń. W 2023 roku rząd niemiecki podjął decyzję o stopniowym wycofywaniu ropy z Rosji, a zakład przestawił się na inne źródła. Z Schwedt benzyna, olej opałowy, nafta i inne produkty płyną do Berlina, Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i zachodniej Polski. Właśnie dostawy tego paliwa na Pomorze były jednym z powodów spekulacji nt. przejęcia rafinerii przez polski koncern. 

Zobacz wideo Tusk zachęca do tankowania, a paliwa może zabraknąć

Orlen mógł przejąć niemiecką rafinerię?

O tym, że taki scenariusz był rozważany, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się jeszcze w 2022 r. Wtedy Agencja Reutera opisywała, że Orlen byłby zainteresowany rafinerią w Schwedt, w sytuacji gdy Rosjanie stracą nad nią kontrolę. Informacje potwierdził w 2024 r. były prezes Orlenu Daniel Obajtek, komentując polsko-niemieckie konsultacje. W ich konkluzjach zapisano, że "w przypadku zakłóceń w przepływach tranzytowych przez Rosję Polska i Niemcy będą ściśle współdziałać w celu utrzymania stabilnych dostaw ropy naftowej do PCK Schwedt i bezpieczeństwa dostaw w regionie".

"Z walki o wykupienie rafinerii Schwedt i dostarczania ropy z naszego ropoportu przeszliśmy w zabezpieczenie dostaw ropy z Rosji do Schwedt? Rosyjska ropa jest tańsza, niemiecka rafineria będzie wykańczała ekonomicznie te polskie, które nie omijają sankcji. Jeszcze chwila, a rosyjski gaz popłynie Nord Stream I i Nord Stream II. Tylko przypomnę, że rafinerię Schwedt można było przejąć" - pisał na platformie X w lipcu 2024 r. Daniel Obajtek. 

W grze inny polski koncern

Tymczasem niemieckie media donosiły niedawno, że przejęciem udziałów w rafinerii PCK Schwedt miałaby być zainteresowana także inna polska firma - Grupa Unimot. "Berliner Zeitung" informował w lutym tego roku, że starosta powiatu Ueckermarck Karina Doerk w swoim sprawozdaniu dla Rady Powiatu poinformowała o rozmowach z potencjalnymi inwestorami z Polski. Unimot - według przekazów medialnych - byłby zainteresowany przejęciem 37,5 proc. udziałów w PCK Schwedt, które należą obecnie do koncernu Shell. 

Karina Doerk zdradziła, że Unimot podczas rozmów miał zadeklarować, iż w przypadku nabycia pakietu założyłby oddział w Schwedt. Koncern oficjalnie tego nie potwierdza. Przekazał jedynie "Deutsche Welle", że "nie wyklucza ekspansji zagranicznej Grupy na kraje ościenne, w zależności od sytuacji rynkowej i geopolitycznej". "Obecnie nie ma jednego sprecyzowanego kierunku dywersyfikacji biznesu lub projektu, który byłby na takim etapie zaawansowania, aby można było na jego temat przekazać informacje niewprowadzające w błąd opinii publicznej. Wszystkie projekty znajdują się w fazie szczegółowych analiz" - podkreślono. 

Przeczytaj też: Olbrzym "Jadwiga" się przebił. Podróż pod Tatry będzie krótsza. "Drążyliśmy wolniej, bo uwalniał się gaz".

Więcej o: