Do trzech razy sztuka? Sejm uchwalił ustawę o kryptowalutach. Co zrobi Karol Nawrocki?

Po dwóch prezydenckich wetach Sejm po raz trzeci podjął próbę uregulowania polskiego rynku kryptowalut. Nowa ustawa, która ma dostosować krajowe przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA, przekazuje oficjalny nadzór nad cyfrowymi aktywami w ręce Komisji Nadzoru Finansowego. Dokument trafi teraz do Senatu, a stamtąd - ponownie na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Posiedzenie Sejmu - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W piątek (15 maja) po raz trzeci głosowano w Sejmie nad rządową ustawą o kryptowalutach. Dokument trafi teraz do Senatu, a następnie na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Dwa wcześniejsze rządowe projekty zostały przez niego zawetowane. Za uchwaleniem nowej ustawy głosowało 241 posłów, 200 było przeciw.

W trakcie środowych prac sejmowej Komisji Finansów Publicznych zdecydowano o uznaniu najnowszego projektu rządowego za wiodący. Tym samym zrezygnowano z kontynuowania prac nad konkurencyjnymi projektami złożonymi przez prezydenta, Polskę 2050 oraz Konfederację.

Zobacz wideo Tusk apeluje do Nawrockiego. Powraca ustawa o kryptowalutach

Co istotne, przyjęta ustawa rządowa uwzględnia jedną poprawkę zaproponowaną przez Kancelarię Prezydenta. Zgodnie z nią Komisja Nadzoru Finansowego, w ścisłej współpracy z ministrem finansów, miałaby obowiązek co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej oficjalne raporty dotyczące funkcjonowania rynku kryptoaktywów w Polsce.

Ustawa ma na celu zagwarantowanie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które reguluje rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować bezpośredni nadzór nad tym rynkiem. Miałaby ona możliwość m.in. blokowania rachunków pieniężnych lub kryptoaktywów, a także mogłaby wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin (choć czas ten może zostać przedłużony). Rząd chce, aby maksymalne wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.

Kluczowy będzie teraz podpis prezydenta, który przy poprzednich dwóch ustawach stwierdził, że oznaczają one nadregulację, która mogłaby wypchnąć polskie firmy z branży kryptoaktywów za granicę.

Projekt z ostrzejszymi karami za oszustwa

Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański już wcześniej wskazywali, że projekt będzie zawierał ostrzejsze kary dla osób popełniających oszustwa na rynku cyfrowych aktywów. – W tej izbie musimy zawsze stać po stronie Polaków, a nie po stronie oszustów, bandytów i naciągaczy; po stronie oszczędzających, a nie tych, którzy chcą ich brutalnie okraść – podkreślił szef resortu finansów jeszcze przed głosowaniem.

Minister zaznaczył, że rządowa ustawa w sposób efektywny reguluje ten sektor. – To ustawa, dzięki której oszczędzających i inwestujących na tym rynku będzie można otoczyć takim samym poziomem ochrony, jak inwestujących na innych rynkach finansowych – wyjaśnił Domański.

Polityk wspomniał również, że prezydent, krytykując poprzednio ustawę przygotowaną przez rząd, zarzucał, że jest ona „przeregulowana i za długa". – Po czym po pięciu miesiącach złożył projekt zwyczajnie dłuższy, który ogranicza kary, ogranicza możliwości działania Komisji Nadzoru Finansowego i ogranicza możliwość chronienia Polaków – dodał minister finansów.

Głosowanie odbyło się w cieniu afery Zondacrypto. Straty osób poszkodowanych w wyniku działań tej giełdy kryptowalut to co najmniej 350 milionów złotych, choć w rzeczywistości kwota ta może być znacznie wyższa. Śledztwo w tej sprawie, obejmujące również inne kraje, rozpoczęto 17 kwietnia.

Czytaj też: Lawinowy wzrost zawiadomień w sprawie Zondacrypto. Prokuratura informuje o postępach

Więcej o: