W piątek (15 maja) po raz trzeci głosowano w Sejmie nad rządową ustawą o kryptowalutach. Dokument trafi teraz do Senatu, a następnie na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. Dwa wcześniejsze rządowe projekty zostały przez niego zawetowane. Za uchwaleniem nowej ustawy głosowało 241 posłów, 200 było przeciw.
W trakcie środowych prac sejmowej Komisji Finansów Publicznych zdecydowano o uznaniu najnowszego projektu rządowego za wiodący. Tym samym zrezygnowano z kontynuowania prac nad konkurencyjnymi projektami złożonymi przez prezydenta, Polskę 2050 oraz Konfederację.
Co istotne, przyjęta ustawa rządowa uwzględnia jedną poprawkę zaproponowaną przez Kancelarię Prezydenta. Zgodnie z nią Komisja Nadzoru Finansowego, w ścisłej współpracy z ministrem finansów, miałaby obowiązek co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej oficjalne raporty dotyczące funkcjonowania rynku kryptoaktywów w Polsce.
Ustawa ma na celu zagwarantowanie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które reguluje rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować bezpośredni nadzór nad tym rynkiem. Miałaby ona możliwość m.in. blokowania rachunków pieniężnych lub kryptoaktywów, a także mogłaby wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin (choć czas ten może zostać przedłużony). Rząd chce, aby maksymalne wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć 6 miesięcy.
Kluczowy będzie teraz podpis prezydenta, który przy poprzednich dwóch ustawach stwierdził, że oznaczają one nadregulację, która mogłaby wypchnąć polskie firmy z branży kryptoaktywów za granicę.
Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański już wcześniej wskazywali, że projekt będzie zawierał ostrzejsze kary dla osób popełniających oszustwa na rynku cyfrowych aktywów. – W tej izbie musimy zawsze stać po stronie Polaków, a nie po stronie oszustów, bandytów i naciągaczy; po stronie oszczędzających, a nie tych, którzy chcą ich brutalnie okraść – podkreślił szef resortu finansów jeszcze przed głosowaniem.
Minister zaznaczył, że rządowa ustawa w sposób efektywny reguluje ten sektor. – To ustawa, dzięki której oszczędzających i inwestujących na tym rynku będzie można otoczyć takim samym poziomem ochrony, jak inwestujących na innych rynkach finansowych – wyjaśnił Domański.
Polityk wspomniał również, że prezydent, krytykując poprzednio ustawę przygotowaną przez rząd, zarzucał, że jest ona „przeregulowana i za długa". – Po czym po pięciu miesiącach złożył projekt zwyczajnie dłuższy, który ogranicza kary, ogranicza możliwości działania Komisji Nadzoru Finansowego i ogranicza możliwość chronienia Polaków – dodał minister finansów.
Głosowanie odbyło się w cieniu afery Zondacrypto. Straty osób poszkodowanych w wyniku działań tej giełdy kryptowalut to co najmniej 350 milionów złotych, choć w rzeczywistości kwota ta może być znacznie wyższa. Śledztwo w tej sprawie, obejmujące również inne kraje, rozpoczęto 17 kwietnia.
Czytaj też: Lawinowy wzrost zawiadomień w sprawie Zondacrypto. Prokuratura informuje o postępach