Inflacja bazowa jest miarą inflacji wskazującą długoterminowy wzrost cen, z wykluczeniem krótkotrwałych wahań i czynników przejściowych, w tym cen energii czy żywności. W kwietniu 2026 roku wyniosła ona 3,0 proc. rok do roku. To wzrost w stosunku do marca, gdy było to 2,7 proc.
To najwyższy poziom inflacji bazowej od października 2025 roku, kiedy wskaźnik również osiągnął 3,0 proc. Z kolei bieżący wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) wyniósł 3,2 proc. rok do roku. Jak podał NBP, w kwietniu w relacji rok do roku inflacja wyniosła odpowiednio:
Każdego miesiąca NBP wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej. Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Z kolei przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizowane są zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. Dzięki temu można lepiej identyfikować źródła inflacji oraz dokładniej prognozować jej przyszłe tendencje. Umożliwia to również określenie, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim kształtują ją krótkotrwałe zmiany cen spowodowane nieprzewidywalnymi czynnikami.
Wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii wskazuje tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Wynika to z faktu, że wpływ na ceny energii (w tym paliw) mają przede wszystkim rynki światowe, a czasem na ich ustalanie wpływa też spekulacja. Z kolei o cenach żywności decyduje pogoda i aktualna sytuacja na krajowym i światowym rynku rolnym.
Tymczasem sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest niepewna, a rynki paliwowe reagują wzrostami. W poniedziałek (18 maja) rano ropa Brent przekroczyła 111 dolarów za baryłkę, a około godz. 14:45 cena wynosiła prawie 107,5 dol. Co wobec tego dalej z inflacją? Jak ocenili ekonomiści PKO BP, w maju może ona przekroczyć górne ograniczenie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP, czyli 3,5 proc.
Częściowo sytuację ratuje rządowy program CPN ("Ceny Paliw Niżej"), w którym ustalane są ceny maksymalne. Zgodnie z wyliczeniami analityków dzięki temu rozwiązaniu ceny paliw spadły w kwietniu o 1,8 proc. w porównaniu z marcem. Z powodu podwyżek na rynku ropy (0,3 proc. w porównaniu z marcem i 4,6 proc. rdr) ceny paliw w maju mogą jednak wzrosnąć. Zwiększają się także ceny żywności i napojów (0,6 proc. z miesiąca na miesiąc). Jak oceniają specjaliści, w kolejnych miesiącach inflacja żywnościowa może przyspieszyć.
W scenariuszu bazowym PKO BP zakłada, że dzięki stopniowej normalizacji sytuacji na rynku ropy naftowej w drugiej połowie 2026 r. inflacja utrzyma się w najbliższych miesiącach nieco poniżej 4 proc. natomiast w połowie 2027 r. spadnie w okolice celu inflacyjnego.
Czytaj też:Ropa ostro w górę. Jest najdroższa od tygodni. Trump stawia ultimatum