Rakiety spadły na Kijów. Domański apeluje o uderzenie w rosyjską gospodarkę

Rosja zbombardowała Kijów. Minister finansów Andrzej Domański wezwał Europę do zwiększenia presji ekonomicznej na Moskwę. "Brutalny atak Putina jeszcze wyraźniej pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy to nie tylko kwestia solidarności, ale bezpieczeństwa całej Europy" - podkreślił.
Minister finansów Andrzej Domański
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W nocy z soboty na niedzielę Rosja dokonała zmasowanego ataku na Kijów i obwód kijowski przy użyciu hipersonicznego pocisku balistycznego Oriesznik oraz dronów i rakiet. W wyniku ostrzału zginęły co najmniej cztery osoby, a 53 odniosły obrażenia. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne w siedmiu z dziesięciu dzielnic miasta.

Zmasowany atak na Kijów. Andrzej Domański reaguje

Minister finansów Andrzej Domański ocenił, że był to jeden z największych rosyjskich nalotów od początku wojny.

Ten brutalny atak Putina jeszcze wyraźniej pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy to nie tylko kwestia solidarności, ale bezpieczeństwa całej Europy i potrzeba dalszego, wspólnego działania

– napisał w niedzielę, 24 maja, na platformie X.

Zobacz wideo Wspólna konferencja Władimira Putina i Donalda Trumpa

Szef resortu finansów dodał, że w sobotę – podczas zakończonej właśnie misji – rozmawiano o polskim wsparciu i współpracy gospodarczej z Ukrainą, szczególnie w sektorze energetycznym i dronowym.

"Dziś rano kontaktowałem się z szefem placówki RP w Ukrainie Piotrem Łukasiewiczem na temat sytuacji na miejscu" – powiadomił Domański. Zaznaczył przy tym, że należy niezwłocznie zwiększyć gospodarczą presję na Rosję.

W piątek, 22 maja, Andrzej Domański brał udział w 11. posiedzeniu Polsko-Ukraińskiej Komisji Gospodarczej, które odbyło się w Kijowie. Minister podkreślał wtedy, że Polska popiera dążenia Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej i na pewno nie będzie sztucznie opóźniała tego procesu.

"Niech ruski mir trzyma się jak najdalej od naszego świata"

Z kolei minister aktywów państwowych Wojciech Balczun wskazał, że Rosja podczas ataków z premedytacją ostrzelała infrastrukturę cywilną.

"Raptem wczoraj podczas rautu charytatywnego ze sceny apelowałem, żeby nie zapominać o Ukrainie i znaczeniu jej walki w kontekście bezpieczeństwa Polski. Dzisiaj w nocy Rosja przeprowadziła brutalny atak na Kijów przy użyciu wszystkich systemów napadu powietrznego. Są to zbrodnie wojenne dokonywane na oczach całego świata. Zbrodnie tego imperium zła nie mają prawa zostać zapomniane. A »ruski mir« niech się trzyma jak najdalej od naszego świata wartości" – napisał minister na platformie X.

Kwestię rosyjskich uderzeń na cele cywilne skomentował również rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.

"Piąty rok wojny. Rosja Putina mówi jasno i nikt nie powinien mieć złudzeń. To język zbrodni wojennych, w którym argumentami są pociski i drony. A cele? Mieszkania, targowiska, schrony, szkoły" – wymieniał.

Ocenił, że Moskwa "wyżywa się na niewinnych", bo na froncie traci terytorium i więcej żołnierzy, niż jest w stanie rekrutować. Rzecznik MSZ podkreślił, że rosyjska armia każdego miesiąca traci ponad dwukrotnie więcej żołnierzy, niż zginęło przez 10 lat wojny w Afganistanie.

"To nie pokaz siły, lecz słabości. Rozlewanie krwi niewinnych tylko umacnia nasze wsparcie dla broniącej się Ukrainy. Panie Putin, skończ Pan tę wojnę" – zaapelował Wewiór.

Polska poderwała samoloty

W związku z rosyjskim atakiem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP (DORSZ) przekazało, że w niedzielę nad ranem prewencyjnie poderwano wojskowe lotnictwo. Po ponad trzech godzinach poinformowano, że działania polskich i sojuszniczych myśliwców zostały zakończone. Nie odnotowano żadnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

Po zakończeniu operacji wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podziękował pilotom oraz sojusznikom.

"Niezwykle pracowita noc dla Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, naszych pilotów i sojuszników z NATO na wschodniej flance. Zmasowany, wielogodzinny atak na Kijów, wiele osób rannych, zniszczone budynki i infrastruktura. Dziękuję naszym pilotom z Krzesin i francuskim pilotom pełniącym dyżur nad Litwą. Nasze systemy obserwacji i ostrzegania wspomagały w nocy holenderskie systemy obrony powietrznej" – podsumował szef MON na platformie X.

Więcej o: