Smartfony z nową opłatą od listopada. Konsumenci protestują i piszą do RPO

Zmiany dotyczące popularnych urządzeń elektronicznych wywołały wątpliwości konsumentów i reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawa trafiła do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odpowiedź resortu pokazuje, czego mogą spodziewać się osoby kupujące nowy sprzęt.
Smartfony (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Smartfon już dawno zastąpił wiele urządzeń, które kiedyś służyły do słuchania muzyki, oglądania filmów czy przechowywania plików. Polski system opłat ma zostać dostosowany do tej technologicznej rzeczywistości. Problem w tym, że sposób korzystania z cyfrowych treści również się zmienił. Coraz większą rolę odgrywają płatne serwisy streamingowe, co stało się jednym z powodów interwencji RPO.

Zobacz wideo W szkołach chcą zabierać smartfony nie tylko uczniom, ale i nauczycielom

Smartfony i komputery z dodatkową opłatą. Konsumenci zgłaszają zastrzeżenia

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają wnioski osób, które kwestionują nowe rozwiązanie. Chodzi o telefony komórkowe z wbudowaną pamięcią, w tym smartfony, a także tablety, komputery i dekodery. Część konsumentów uważa, że nowe zasady oznaczają dla nich dodatkowe obciążenie, ponieważ jednocześnie ponoszą koszty dostępu do legalnych platform z muzyką, filmami czy serialami. Opłata reprograficzna dla wskazanych urządzeń ma wynosić 1 proc. ich ceny netto sprzedaży.

Sam RPO nie kwestionuje potrzeby rozszerzenia katalogu urządzeń objętych przepisami. Dotychczasowe regulacje nie odpowiadają już bowiem obecnym realiom. Poprzednia aktualizacja katalogu urządzeń i nośników miała miejsce 15 lat temu. Od tego czasu sprzęt elektroniczny oraz sposób jego wykorzystywania znacznie się zmieniły.

Opłata reprograficzna budzi wątpliwości RPO. W tle są serwisy streamingowe

Podstawą systemu jest możliwość kopiowania utworów na własny użytek bez konieczności uzyskiwania za każdym razem zgody autora. Takie rozwiązanie przewidują przepisy unijne oraz polskie prawo autorskie. Jednocześnie osoby posiadające prawa do utworów powinny otrzymywać z tego tytułu godziwą rekompensatę. RPO zwraca uwagę, że przy określaniu wysokości opłat znaczenie powinien mieć rzeczywisty sposób wykorzystywania współczesnych urządzeń.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do ministry kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej o zbadanie skali kopiowania utworów w ramach usług streamingowych. Chodzi o ustalenie, czy jest to rzeczywiście powszechne zjawisko. W zależności od wyników takiego badania możliwe byłoby rozważenie odpowiedniego dostosowania opłaty reprograficznej.

MKiDN odpowiada na wątpliwości RPO. Resort pozostawia stawkę bez zmian

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie podzieliło argumentacji prowadzącej do szybkiej zmiany przepisów. Według resortu przyczyny przedstawione w wystąpieniu RPO nie są wystarczającą podstawą do rozpoczęcia prac nad zmianą wysokości opłat określonych w rozporządzeniu. Oznacza to, że na tym etapie przyjęte rozwiązanie pozostaje bez zmian.

Nie oznacza to jednak, że kwestia nie będzie ponownie analizowana. Ministerstwo zamierza śledzić rozwój orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pod uwagę ma być brane również funkcjonowanie systemów rekompensaty za dozwolony użytek prywatny w Polsce i innych państwach członkowskich. Te obserwacje mogą mieć znaczenie przy ewentualnych przyszłych pracach legislacyjnych.

Zmiana przepisów jest coraz bliżej. Nowelizacja ma wejść w życie 13 listopada

Nowe rozporządzenie ma zacząć obowiązywać 13 listopada 2026 roku. Opłaty związane są ze sprzedażą określonych urządzeń i nośników przez producentów oraz importerów. Celem nowelizacji jest przede wszystkim dostosowanie katalogu sprzętu do zmian technologicznych, które zaszły od jego poprzedniej aktualizacji.

Dyskusja wokół nowych zasad pokazuje jednak problem, którego kilkanaście lat temu nie było w obecnej skali. Dostęp do muzyki i filmów coraz częściej odbywa się za pośrednictwem usług cyfrowych. RPO chce więc sprawdzenia, czy założenia wykorzystywane przy określaniu opłat odpowiadają temu, jak użytkownicy faktycznie korzystają ze swoich urządzeń. Na razie nowe regulacje mają wejść w życie zgodnie z planem.

Źródło: bip.brpo.gov.pl.

Więcej o: