Jak się okazuje - niestety nie do końca. Firma ANZENA, dystrybutor rozwiązań do tworzenia i szybkiego przywracania danych z backupu zwraca uwagę, że co trzecia osoba bezkrytycznie otwiera wiadomości spamowe, a co ósma klika zawarte w nich treści aktywując przemycane infekcje.
Gdyby złośliwe oprogramowanie było giełdową spółką to początek bieżącego roku jej udziałowcy zaliczyliby do rekordowo udanych. W najnowszym raporcie firma bezpieczeństwa IT Proofpoint alarmuje, że podsumowanie Q1 2016 wykazało aż 800% wzrostu liczby maili ze złośliwymi linkami i załącznikami w stosunku do analogicznego okresu za rok 2015. Z kolei w porównaniu z Q4 2015 liczba groźnego spamu wzrosła o 66%. Zważywszy na coraz łatwiejszy dostęp przestępców do zagrożeń i wysoką opłacalność złośliwego szyfrowania najprawdopodobniej ta tendencja wzrostowa utrzyma się w najbliższych miesiącach. Z analizy ostatnich kampanii spamowych wynika, że najpopularniejszymi zagrożeniami bazującymi na złośliwych załącznikach były bankowy trojan Dridex (74% próbek) i szyfrujący ransomware Locky (24%).
Jednak wielu administratorów i użytkowników pewnie zada sobie pytanie: ale kto dziś jeszcze świadomie otwiera spam? Postawiła je sobie również firma Verizon, podsumowując w swoim badaniu 8 milionów wyników z badań kampanii phishingowych dostarczonych m.in. przez takie firmy jak Intel Security i CISCO. Wynik - w 2015 roku 30% odbiorców spamu otwarło wiadomości phishingowe, a blisko 13% kliknęło w złośliwy załącznik lub link uruchamiając zamaskowane zagrożenie. To wzrost w stosunku do 2014, gdy podejrzane wiadomości otwierało 23% odbiorców, a 11% otwierało ich zawartość. Jedną z przyczyn rosnącej liczby otwarć jest rosnąca wiarygodność zawartej w nich treści. Użytkownicy przyzwyczajeni do kojarzenia spamu z tytułami w stylu Jeden dolar może nic, ale dużo ty bogacić mogą nie wychwycić fałszu w mailu wyglądającym na polecenie służbowe czy żądanie zapłaty zaległej faktury.
Pierwszą warstwą ochrony powinna być ostrożność wyedukowanego użytkownika. Firmowi specjaliści bezpieczeństwa IT mogą na bieżąco przestrzegać pracowników - działanie szczególnie pożądane w rozległych sieciach korporacyjnych - jednak ci sami powinni dwa razy przemyśleć kliknięcie w treść nieoczekiwanej wiadomości. A kiedy mimo wszystko użytkownik zawiedzie, a rozwiązanie antywirusowe nie sprosta infekcji ostatnią linią obrony pozostanie przywrócenie danych z backupu. Firma ANZENA przypomina, że regularne tworzenie kopii bezpieczeństwa uchroni przed skutkami ataków każdą maszynę i każdą sieć. Dysponując odpowiednim systemem backupu - np. StorageCraft ShadowProtect SPX - można w 15 minut przywrócić kilka TB niesprawnego systemu i wznowić przerwaną pracę tak, jak gdyby przestój w ogóle nie miał miejsca. Szczególną uwagę powinny na to zwrócić firmy, dla których np. odcięcie serwera bazodanowego może oznaczać kosztowną przerwę w pracy.