Na zdjęciu powyżej usunęliśmy jeden niezwykle charakterystyczny element iPhone'a. Wiele wskazuje na to, że przyszłoroczny model może właśnie tak wyglądać. Widzicie to? Tak, brakuje przycisku Home.
Czytaj też: iPhone 7 już we wrześniu. Co o nim wiemy?
Według nieoficjalnych informacji Apple już za rok, w dziesiątą rocznicę debiutu iPhone'a, zaprezentuje mocno zrewolucjonizowany model. Rewolucja ma polegać między innymi na usunięciu przycisku.
Ale co z nawigacją, co z funkcjami Touch ID i 3D Touch? Jedna odpowiada za rozpoznawanie przycisku palca (sensor jest wbudowany właśnie w przycisk Home), druga odczytuje siłę nacisku na ekran.
Według The Next Web czujnik linii papilarnych ma być ukryty tuż pod ekranem. Odpowiednią technologię opracowała już firma Sonavation.
Z funkcją 3D Touch również nie powinno być problemu, chociaż Apple będzie musiał się mocno wysilić, by pogodzić istnienie kilku rozwiązań w jednym miejscu. Już dziś niektórzy użytkownicy, szczególnie ci mniej zaawansowani, mogą nie do końca rozumieć jak działa kontekstowe menu uzależnione od siły nacisku na ekran.
Swoje zadanie mają też do wykonania deweloperzy, którzy muszą odpowiednio zaprogramować użycie nowych technologii.
Smartfon pozbawiony przycisku Home będzie nieco większy, a sam telefon znów odrobinę cieńszy. A przede wszystkim nowatorski i innowacyjny. Tego w końcu oczekują analitycy, dziennikarze. Czy konsumenci też? Ostatnie wyniki finansowe nie wskazują na to, że tej innowacyjności jakoś szczególnie brakuje.