Tesla Motors, amerykański producent samochodów, zapowiedział znaczne udoskonalenie funkcji Autopilota. System, który nie tylko asystuje kierowcy, ale jest również w stanie samodzielnie prowadzić pojazd, ma zmienić się w istotny sposób.
Czytaj też: Trzy najczęstsze reakcje po przejażdżce autonomicznym samochodem
Do tej pory najważniejszym źródłem informacji dla Autopilota były kamery. To na podstawie przesyłanego z nich obrazu komputery pokładowe podejmowały decyzję o tym, czy można zmienić pas ruchu, albo ominąć jakąś przeszkodę. Teraz głównym źródłem informacji ma być radar. Po aktualizacji będzie w stanie rozpoznawać sześć razy więcej obiektów niż wcześniej. Radar będzie wykonywał "trójwymiarowe zdjęcie" otoczenia samochodu aż dziesięć razy na sekundę.
To odważna decyzja - radar świetnie radzi sobie w złych warunkach atmosferycznych, ciemnościach, mgle, ale potencjalnie można go "ogłupić" - wystarczy, że w jego zasięgu znajdzie się duży metalowy przedmiot.
Autopilotowi największe problemy stwarzają te miejsca, w których oznaczenie dróg umieszczono nad jezdnią. Kłopotliwe są też miejsca, których system nie potrafi jednoznacznie zinterpretować. W tym wypadku Tesla zdecydowała się na wprowadzenie mechanizmu uczenia się - samochody będą przesyłać dane z newralgicznych miejsc, które po odpowiedniej analizie będą wciągane na "białą listę". Dopóki się na niej nie znajdą, samochód będzie automatycznie nieznacznie hamował.
W samochodach Tesla pojawi się również ulepszony układ hamowania, który będzie szybciej reagował (czas opóźnienia zmniejszono pięciokrotnie). Usprawnione zostanie też zmienianie pasa ruchu, automatyczny zjazd z autostrady, analizę zachowania dwóch poprzedzających pojazdów, analizę zachowania pojazdu na podstawie kierunkowskazów. Łącznie wprowadzono ponad 200 poprawek.
Wydają się one niezbędne - Elon Musk znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak doszło do kilku wypadków z udziałem Autopilota. Producent zarzeka się, że winą należy obarczyć kierowców, którzy wykazali się brawurą. Krytycy twierdzą jednak, że Autopilot to funkcja zbyt mało dopracowana, by oddawać ją w ręce kierowców. Oficjalnie Autopilot znajduje się wciąż w wersji Beta.
Źródło: Tesla Blog