Powrót syna marnotrawnego? Galaxy Note 7 znów w sprzedaży. Ale użytkownicy wiedzą lepiej

Robert Kędzierski
Amerykańscy operatorzy rozpoczęli ponowną sprzedaż smartfona Note 7. Tymczasem klienci, którzy kupili je wcześniej, zdają się być głusi na wezwania do zwrotu.

Po kryzysie wywołanym wadliwymi akumulatorami w niektórych Galaxy Note 7, Samsung szybko się otrząsnął. The Verge donosi (za SamMobile), że amerykańscy operatorzy komórkowi rozpoczęli ponowną sprzedaż smartfona. Koreański gigant dostarczył bowiem pierwszą partię bezpiecznych i sprawdzonych urządzeń.

Czytaj też: Jakie wrażenie robi Note 7? Sprawdziliśmy!

Samsungowi zależy na tym, by wymienić wszystkie telefony. Firma nie chce ryzykować, że ktokolwiek będzie korzystał z potencjalnie niebezpiecznego urządzenia. Tymczasem, zaledwie 25 procent właścicieli Note 7 zwróciło je sprzedawcom.

Powód? Wielu użytkowników dochodzi do wniosku, że skoro telefon działa bez problemu, to nie ma potrzeby zawracać sobie głowy jego wymianą. To lekkomyślne podejście. Niestety Samsung nie jest w stanie zmusić nikogo, aby przyszedł do serwisu i zwrócił kupione wcześniej urządzenie. Ta decyzja należy do posiadacza telefonu.

Jakiś czas temu niektóre media sugerowały, że koreański gigant zdalnie wyłączy wszystkie Galaxy Note 7, aby skłonić użytkowników do wymiany telefonu. Koreański gigant zdementował jednak te plotki.

Ikona prawdę ci powie

Samsung wprowadził natomiast drobną modyfikację do swojego flagowca. Konsumenci będą mogli mieć pewność, że akumulator w ich smartfonach jest bezpieczny, dzięki nowej ikonce baterii, która będzie miała zielony kolor.

Ikonka w Note 7Ikonka w Note 7 Fot. Samsung

Zaledwie 0,01 proc. Galaxy Note 7 ma uszkodzone akumulatory

Anonimowy pracownik Samsunga w rozmowie z agencją Yonhap News stwierdził, że wadliwe akumulatory zamontowano w zaledwie 0,01 procencie Note 7. Dlaczego zatem Samsung zdecydował się na kosztowny program wymiany?

Chodzi o bezpieczeństwo - nawet niewielki odsetek urządzeń oznacza, że mamy do czynienia z tysiącem tykających bomb - nikt nie wie kiedy i gdzie wybuchną. Samsung nie może zidentyfikować wadliwych egzemplarzy, dlatego wymienia wszystkie telefony.