iPhone 7 nie pomoże Apple. Na to jest już za późno

Kamil Mizera
W tym roku Apple nie pobije sprzedażowych wyników, tak jak miało to w zwyczaju przez ostatnie lata. I nie pomoże w tym premiera nowych iPhone'ów, nieważne jak dobrze by się sprzedawały.

Niecałe 3 tygodnie temu Apple zaprezentowało iPhone'a 7 i iPhone'a 7 Plus. Nowe telefony, które właściwie wyglądają jak poprzednie dwa modele, są już do kupienia i ponoć sprzedają się świetnie. Jednak to na niewiele się zda, ponieważ Apple w 3 tygodnie nie nadrobi strat z zeszłych kwartałów. Liczby nie kłamią.

Nieważne czy Apple poda czy nie poda, jak sprzedają się najnowsze smartfony tej firmy. Tegoroczna sprzedaż iPhone'ów będzie gorsza, niż w 2015 roku. W 2015 roku firma sprzedała ponad 230 milionów iPhone'ów. W tym roku "zaledwie" ok. 166 milionów. Oznacza to, że w ostatnim fiskalnym kwartale Apple musiałoby sprzedać blisko 65 milionów urządzeń.

Czytaj też: iPhone 7 nowym królem wydajności

Problem w tym, że amerykański rok fiskalny zaczyna się 1 października, co oznacza, że Apple musiałoby wykręcić taki wynik w okresie lipiec-wrzesień. To się nigdy do tej pory nie zdarzyło. Zwykle sprzedaż w ostatnim kwartale oscylowała w okolicach 30-50 milionów sztuk.

sprzedaż iphone'asprzedaż iphone'a zrzut ekranu (www.statista.com)

Wynika to z faktu, że znając przybliżoną datę premiery nowego urządzenia klienci wstrzymują się z zakupem starszych modeli i czekają na nowy. Apple w te ostatnie 3 wrześniowe tygodnie nie jest w stanie sprzedać tak wielu nowych urządzeń, by poprawić roczne wyniki. Zwłaszcza, że w wielu krajach sprzedaż ruszyła ledwie 3 dni temu, a okres oczekiwania na produkt to 3-4 tygodnie.

Dynamika wrześniowych premier iPhone'ów sprawia, że to zwykle od października do końca grudnia firma sprzedaje najwięcej telefonów. W ostatnich dwóch latach te ostatnie 3 miesiące kalendarzowego roku były zwykle rekordowe, sprzedaż smartfonów sięgała około 75 milionów sztuk. 

sprzedaż iPhonówsprzedaż iPhonów zrzut ekranu: www.statista.com

Ale nawet jeżeli policzymy rok fiskalny "po naszemu", czyli od stycznia do grudnia, to nawet ten świąteczny bonus nie pomoże Apple. W 2015 roku, licząc w ten sposób, Apple sprzedało ok. 232 milionów telefonów. Na ten moment, po pół roku, ta sprzedaż wynosi niecałe 92 miliony. Brakuje prawie 140 milionów do wyniku sprzed roku. Przyjmując dynamikę sprzedaży za lipiec - wrzesień na poziomie 40 milionów sztuk, Apple w ostatnim kwartale roku musiałoby sprzedać 100 milionów nowych iPhone'ów. Szanse minimalne jeżeli nie zerowe.

Przed Apple stoi więc ogromne wyzwanie na nowy, jubileuszowy, 2017 rok. Wtedy to będzie świętować 10 lat iPhone'a. Można się spodziewać, że firma pokaże coś specjalnego, zwłaszcza że w tym roku, wbrew tradycji, nie wprowadziła wielu wizualnych zmian w swoim produkcie. A robiła to zawsze, co 2 modele. Tylko, że jeżeli Apple zamierza zaprezentować jubileuszowy telefon dopiero we wrześniu, to nawet on może nie poradzić sobie z nadrobieniem sprzedaży iPhone'a 7, który może podzielić sprzedażowy los wersji 6s. 

No chyba, że nowego iPhone'a zobaczymy już wiosną.