Szef Boeinga chce wysłać człowieka na Marsa przed Elonem Muskiem. Zaczyna się wyścig

Robert Kędzierski
Jeszcze niedawno pomysł wyprawy na Marsa wydawał się odległy i mało realny. Dziś do wyścigu o Czerwoną Planetę chce przyłączyć się Boeing.

Dennis Muilenburg, szef Boeinga, podczas konferencji w Chigaco, wyraził przekonanie, że człowiek, który pierwszy postawi stopę na powierzchni Marsa dotrze tam rakietą produkowaną przez jego firmę. 

Czytaj też: Werner Herzog boi się zaufać technologii. Widzieliśmy ważny film. 

Tym samym plan podboju kosmosu, który jeszcze niedawno wydawał się mało realny, zaczyna przeradzać się w wyścig. Swój plan podboju Marsa ogłosił niedawno Elon Musk. 

Sądzę, że dla świata jest znacznie lepiej, gdy różne firmy lub organizacje budują statki kosmiczne. Im więcej tym lepiej. Wszystko, jak sądzę, co ulepsza naszą przyszłość jest dobre.

- stwierdził Muilenburg podczas swojego wystąpienia cytowany przez Engadget

NASA wysyła ludzi na Marsa

Rok temu ambitny plan podboju kosmosu nakreśliła NASA. Amerykańska agencja nie chce już wracać na Księżyc. Jej celem jest bezzałogowa, a następnie załogowa misja na Marsa. Elon Musk w swoich planach posuwa się jeszcze dalej  - na Marsie chce stworzenia ludzkich kolonii. Sceptycy twierdzą jednak, że dalekie podróże międzygwiezdne mogą bardzo źle wpływać na ludzkie zdrowie. Misja na Marsa będzie wymagała też opracowania wielu technologii - od napędu po skuteczne osłony przed kosmicznym promieniowaniem. Optymiści twierdzą jednak, że za kilka dekad człowiek wyląduje na Marsie.