Dwóch ekspertów do spraw bezpieczeństwa cyfrowego przeprowadziło niezależne testy potwierdzające możliwość infekcji komputera za pomocą elektronicznego papierosa. Urządzenie można poddać modyfikacji, która zmieni je w groźne hakerskie narzędzie.
Odpowiednio spreparowany e-papieros może zostać podłączony do komputera (przez port USB), który zidentyfikuje je jako klawiaturę bądź urządzenie sieciowe. Może wówczas posłużyć do wprowadzania poleceń bądź przejmowania ruchu sieciowego.
Czytaj też: E-papierosów nie można już sprzedawać ani reklamować w sieci.
Jak wyjaśnia Sky News, wystarczy zaledwie 20 linijek kodu, by zmusić komputer do wykonania skryptu zapisanego w zmodyfikowanym e-papierosie. Ten złośliwy kod może również zostać wykorzystany w innych z pozoru całkowicie bezpiecznych urządzeniach.
Problem modyfikowania urządzeń USB, by mogły infekować inne urządzenia, nie jest nowy. Po raz kolejny okazuje się, że użytkownik dbający o bezpieczeństwo, musi dbać też o to, co podłącza do komputera. Groźne mogą być nawet niepozorne urządzenia.