Klienci Plusa otrzymali zawyżone rachunki przez niechciane usługi SMS. Sieć wyjaśnia jak nie stracić pieniędzy 

Robert Kędzierski
Polkomtel, właściciel sieci Plus, odpowiedział na nasz materiał dotyczący zawyżonych rachunków części klientów. Twierdzi, że opłat można było uniknąć. W jaki sposób? Wyjaśniamy 

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o wszczęciu postępowania przeciwko Polkomtelowi. Chodzi o usługę Czat Towarzyski, którą część klientów włączyła sądząc, że oczyszcza w ten sposób przepełnioną skrzynkę SMS.  

Wiadomość, którą otrzymywali klienci Plusa mogła niektórych wprowadzać w błąd.  Brzmiała następująco:

Czat: Skrzynka nr [***] jest pełna! Odczytaj te wiadomosci za darmo! Slij bezpłatny sms CZAT na 60228 zanim zostaną skasowane! 7218.pl potem 2,46/doba 

Przedstawiciel Biura Prasowego operatora informuje nas jednak, że SMS zawierał adres operatora usługi: 7218.pl. A tam znajdziemy regulamin tej konkretnej usługi wraz ze wszystkimi informacjami niezbędnymi do złożenia ewentualnej reklamacji. 

Co robić, by pieniędzy nie stracić lub je odzyskać? 

Na pierwsze z pytań odpowiada sam Polkomtel. Sposób wydaje się oczywisty, ale trzeba go wyraźnie wyartykułować: przed odpisaniem na wiadomość należy ją dokładnie przeczytać. Przedstawiciel Plusa twierdzi, że w wiadomości były wszystkie potrzebne informacje, by zorientować się, że odpowiadając na nią rozpoczynamy płatną usługę. 

Federacja Konsumentów odpowiada na drugie pytanie. Radzi, by do operatorów usługi SMS Premium - nie naszego operatora komórkowego - wysyłać reklamację powołując się na błąd w oświadczeniu woli. Chodzi o 84§2 Kodeksu cywilnego, w którym czytałem.  „błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści”. 
 
W poradniku Federacji znajdziemy też informacje dotyczące rygorów narzucanych przez prawa. Wynika z nich obowiązek podawania wraz z numerem usługi telekomunikacyjnej ceny za jednostkę rozliczeniową usługi lub za połączenie ze wskazaniem ceny brutto i nazwy podmiotu realizującego dodatkowe świadczenie. W wypadku tej konkretnej wiadomości to "7218.pl" w treści SMS. Oczywiście w przypadku, jeśli ktoś uznałby, że wiadomość wprowadza go w błąd - my uczciwości organizatora usługi nie podważamy. 

Dodatkowo organizator konkursu ma obowiązek umożliwienia konsumentowi dokonania skutecznej i natychmiastowej rezygnacji z usługi w każdym czasie, w sposób prosty i wolny od opłat. Operator ma obowiązek umożliwienia konsumentowi określenia progu kwotowego, którego nie chce przekroczyć w rachunku - to zrobimy za pomocą konsultanta lub w biurze obsługi klienta.

Czytaj też: Ludzie nie chcą płacić abonamentu telewizyjnego. I mają sporo pomysłów, by tego nie robić. 

Rzecznik Praw Dziecka poruszając kwestię opłat za SMSy premium zwraca uwagą na problem zamawiania takich usług przez osoby nieletnie.  Zwłaszcza, że decyzja dziecka o zamówieniu o np. gry, została podjęta pod wpływem błędu wywołanego nieuczciwym zachowaniem podmiotu oferującego usługę. W błąd wprowadzać może brak informacji o konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za usługę lub reklama sugerująca darmowy do niej dostęp. Takie zachowania mogą być zakwalifikowane jako nieuczciwe praktyki rynkowe. 

Więcej o: