Microsoft i Qualcomm szykują rewolucję w laptopach. Kilka dni na jednym ładowaniu

Microsoft wraz z Qualcomm planują zwiększyć czas pracy na jednym ładowaniu w laptopach. Wszystko za sprawą procesorów, które mają zużywać znacznie mniej energii. Na razie wszystko idzie jak po maśle.

Technologia stale idzie do przodu, smartfony i przenośne komputery są coraz bardziej wydajne, jednak ich główna bolączka stale pozostaje taka sama. Problemem jest pojemność wbudowanego akumulatora.

Niestety rozwój baterii nie nadąża nad innowacjami w innych dziedzinach, dlatego jedyne co producenci mogą na razie zrobić to powiększanie ich pojemności, kosztem większego rozmiaru i wagi oraz zmniejszanie poboru energii.

Własnie na tym ostatnim postanowił skupić się Microsoft, który wraz z producentem mobilnych procesorów Qualcomm chce przeprowadzić rewolucję w laptopach.

Obie firmy od jakiegoś czasu są partnerami biznesowymi i razem planują na tyle ograniczyć pobór mocy, aby jedno naładowanie laptopa starczyło na znacznie dłużej.

Obecnie osiągalne 5, 6 czy 8 godzin działania to dla osób pracujących w podroży zdecydowanie za mało. Amerykańskie przedsiębiorstwa chcą ten czas wydłużyć nawet do kilku dni.

Wszytko za sprawą zmiany architektury procesorów z "desktopowego" x86 na "smartfonowe" układy ARM, które są zdecydowanie bardziej energooszczędne. Microsoft pracuje własnie nad tym, aby Windowsa 10 wspierał tego typu procesory.

Firma przetestowała już wiele maszyn napędzanych mobilnymi układami i sama była zaskoczona wyśmienitymi efektami:

Nie zabieram ze sobą ładowarki. Mogę ładować baterię co kilka dni. O takich czasach pracy na jednym ładowaniu mówimy

- przekonywał Pete Bernard z Microsoftu podczas Qualcomm 4G/5G Summit w Hongkongu.

Bernard wspomniał, że pierwsi testerzy zgłaszali błędy w oprogramowaniu przywidującym pozostały czas pracy na baterii. Nie mogli uwierzyć, że laptop może wytrzymać tak długo bez ładowania:

Okazało się, że nie jest to żaden błąd. To po prostu tak długo działa na jednym ładowaniu.

Warto wspomnieć, że jest to już drugie podejście Microsoftu do realizacji tego pomysłu. Poprzednie, w postaci Windowsa RT okazało się porażką.

Tym razem ma być jednak inaczej, bo Windows z procesorem ARM ma nie odbiegać funkcjonalnością od tradycyjnego Windowsa 10. Obsługa normalnych, komputerowych aplikacji jest tu kluczowa.

Kolejna rzecz przemawiająca za sukcesem obu firm to procesory mobilne, które dziś są znacznie wydajniejsze niż kiedyś. W zeszłym roku Microsoft wypuścił nawet film prezentujący możliwości Windowsa 10 napędzonego przez Snapdragona 820:

 

Pierwsze laptopy mają być napędzane przez topowego Snapdragona 835, który powinien sprawdzić się w nawet w nieco bardziej zaawansowanych zadaniach. Prawdopodobnie zobaczymy je jeszcze pod koniec tego roku.

Jeśli faktycznie działanie systemu z mobilnym procesorem nie będzie odbiegać o tego, które znamy dzisiaj, a bateria będzie wystarczała na kilka dni, będziemy mogli mówić o niemałej rewolucji w branży komputerów przenośnych.

---

Co łączy iPoda z filmem "2001: Odyseja Kosmiczna"?

Więcej o:
Komentarze (22)
Microsoft i Qualcomm szykują laptopy z Windows 10 wytrzymujące kilka dni na jednym ładowaniu
Zaloguj się
  • 0apud0

    Oceniono 7 razy 3

    Bateria w smartfonie wystarcza na jeden dzień, ale w laptopie ze "smarfonowym" procesorem będzie wystarczała na kilka? Pomimo 2-3 razy większego ekranu? Ciekawe.

  • sir.fred

    Oceniono 2 razy 2

    Skoro MacBook Air może pracować na baterii 11 godzin, na Intelu, to o czym tu gadać... Mały miękki mógłby się skupić na swoim systemie operacyjnym.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 4 razy 2

    podejrzewam, że gdyby mc zechciał ograniczyć GŁUPIE pomysły swoich pseudoinformatyków, to laptopy na tych samych bateriał juz dzis pracowałyby parę dni

  • poparzony

    Oceniono 1 raz 1

    Oj, będzie płacz i zgrzytanie zębów u ..... Intela ;) i w iSzarlotce che, che, che

  • maxthebrindle

    Oceniono 1 raz 1

    'Niestety rozwój baterii nie nadąża nad innowacjami w innych dziedzinach, dlatego jedyne co producenci mogą na razie zrobić to powiększanie ich pojemności, kosztem większego rozmiaru i wagi oraz zmniejszanie poboru energii.'
    Nie do końca. Mam kilk alptopów, ale jako przykład podam 'siedemnastkę' od Della, którą kupiłem kilkanaście meisiecy temu. To bardzo wydajny laptop, z przyzwoitym ekranem, dobrym mobilnym procesorem Intela, 16 GB RAM etc. laptopów używam od dawna i moduł baterii w tym konkretnym modelu jest o połowę mniejszy i lżejszy, niż w innej, już paroletniej 'siedemnastce' tego samego prducenta. Nowy laptop pomimo o wiele wydejniejszych podzespołów i mniejszej objętościowo baterii, pracuje z dala od gnizadka nawet dłużej, niż robił to jego starszy kolega, gdy był nowy - zatem postęp zdecydowanie jest, choć zapewne nie tak spektakularny, jak w innych podzespołach.
    Co do wydajnosci laptopów z procesorami ARM - jak będzie to zobaczymy, gdy trafią do klientów. Zapewnienia ludzi odpowiedzialnych za projekty, zwłaszcza na ich wczesnym etapie - bywają stekiem kłamstw, przeinaczeń, niedomówień i pobożnych życzeń, które w zderzeniu z realiami użytkowania przez klientów okazują się nic niewarte...

  • e50604

    Oceniono 1 raz 1

    Kolejne podejście od dupy strony.
    To nie procesor zużywa większość energii.

  • vontomke

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli Microsoft zacznie wspierać aktywnie ARM to będzie to początek końca Intela.

  • wilczek1968

    0

    Procesor już teraz nie jest głównym pożeraczem energii w urządzeniach przenośnych - bo jest nim ekran, jego podświetlenie. Tablet 10" na atom x5 zużywa 80% energii na ekran, 20% na pracę procesora i peryferiów. Co ciekawe czas pracy z windows10 jest dłuższy niż z androidem, przy wykonywaniu tych samych zadań, i wynosi ok 9h. A to tylko chińczyk z ali za 600zł.

  • tasiorous

    Oceniono 2 razy 0

    Szkoda ze x64 nie będą wspierali intelowych apek. Cofamy się w rozwoju.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX