Smartfony skanują odciski palców, oczy, a nawet całą twarz. Teraz będą też skanować nasze dłonie

Wkrótce możemy mieć do dyspozycji kolejną metodę weryfikacji użytkownika smartfonu. Nad nowym rozwiązaniem pracuje rzekomo Samsung, który złożył w tej sprawie wniosek patentowy. Tym razem chodzi o skanowanie naszych dłoni.

Koreańczycy zaprojektowali rozwiązanie, które w razie potrzeby przypomni użytkownikowi hasło dostępu do smartfonu na podstawie zdjęcia wnętrza jego dłoni. Po skierowaniu obiektywu aparatu na wewnętrzną stronę dłoni, a konkretnie na umieszczone na niej linie, ekran wyświetli podpowiedzi, które pozwolą użytkownikowi przypomnieć sobie pełną sekwencję znaków.

Technologia może okazać się wysoce skuteczna, bowiem według badań przeprowadzanych na uniwersytecie w Hong Kongu nie ma na świecie ludzi o identycznych liniach dłoni. To właśnie te niewielkie różnice między nimi mogą stanowić atut w biometrycznej identyfikacji. Skanowanie wnętrza dłoni może się okazać ciekawych dodatkowym poziomem weryfikacji tożsamości.

Na razie nie znamy planów Samsunga odnośnie wspomnianego rozwiązania, ani kiedy Koreańczycy zamierzają je wykorzystać w swoich smartfonach z serii Galaxy. Na tej podstawie możemy jedynie spekulować, że firma nie zamierza z miejsca podążać śladami Apple, oferując odpowiednik FaceID, czyli zaawansowanego systemu skanowania twarzy użytkownika.

Czytaj też: Grafen w bateriach smartfonów pozwoli naładować je pięciokrotnie szybciej. To może być rewolucja

Obecnie topowe smartfony Samsunga mają już kilka metod autoryzacji użytkownika - skanowanie odcisku palca, tęczówki oka oraz podstawowe rozpoznawanie twarzy. Poza funkcją przypominania hasła być może 'czytanie z dłoni' zostanie wykorzystane także do innych czynności, przykładowo realizacji płatności mobilnych.

Co łączy SMS-y i alfabet Morse'a?