Inżynierom Boeinga zbudowanie działającego prototypu drona transportowego o roboczej nazwie eVTOL CAV (electric vertical-takeoff-and-landing cargo air vehicle) zajęło raptem trzy miesiące i to od momentu powstania samego konceptu na papierze. Już same gabaryty maszyny robią ogromne wrażenie (długość 4,57 m, szerokość 5,49 m, wysokość 1,22 m, waga 339 kg). Co ciekawe, masa własna wyrażona w funtach to 747. Przypadek?
Elektrycznego drona unosi w powietrze system ośmiu śmigieł kręcących się w przeciwnych do siebie kierunkach. I co chyba najważniejsze - działa, co rzekomo potwierdzają pierwsze testy przeprowadzone na terenie laboratorium Boeinga w Missouri. Jak zapewniają inżynierowie odpowiedzialni za projekt maszyna uniesie ładunek o masie nawet 500 funtów, czyli ponad 220 kg.
Czytaj też: Boeing bije rekordy. Dostarczył najwięcej samolotów w historii. Latamy więcej, niż kiedykolwiek
Mimo typowo towarowego przeznaczenia widać wyraźnie, że Boeing konsekwentnie zmierza w kierunku, w którym spogląda obecnie większość dużych koncernów - autonomizacji transportu przyszłości. Projekt może posłużyć również za podwaliny do testowania systemu autonomicznych taksówek. W tej działce z pewnością pomoże przejęta w ubiegłym roku przez Boeinga firma Aurora Flight Sciences.