Aktualizacje w Windows 10 będą denerwować trochę mniej. Nadchodzi ważna zmiana

Microsoft postanowił poprawić jedną z najbardziej denerwujących rzeczy w Windowsie 10, twierdzi szefowa programu Windows Insider. Chodzi o aktualizowanie systemu przez Windows Update.

Jedną z rzeczy, która szczególnie denerwuje użytkowników Windowsa 10 są instalowane przez niego aktualizacje. Microsoft co jakiś czas musi dostarczać tym sposobem nowości i poprawki z zakresu bezpieczeństwa.

Sposób ich instalowania przez Windows Update jest niestety trochę niedopracowany. System samodzielnie pobiera odpowiednie pakiety danych z sieci i automatycznie je instaluje.

Jeśli jednak w międzyczasie komputer zostanie wyłączony lub zresetowany, pobieranie aktualizacji zostanie wstrzymane, a proces zacznie się od początku przy następnym uruchomieniu peceta.

Na mocnym sprzęcie i przy połączeniu z szybkim internetem nie jest to wielkim problemem. Co innego, gdy korzystamy z kilkuletniego laptopa lub na wyjeździe używany internetu mobilnego.

Okazuje się jednak, że za jakiś czas taki problem zniknie. Jak dowiedziała się redakcja Windows Central, Microsoft przymierza się do usprawnienia Windows Update. Informacje te pochodzą od Dony Sarkar, szefowej programu Windows Insider.

Ma on wznawiać pobieranie lub instalację aktualizacji od miejsca, w którym zostało poprzednio przerwane. Tym sposobem, gdy musimy zamknąć laptopa przy stanie pobierania np. 80 proc. po ponownym jego otwarciu zostanie już niewiele danych do ściągnięcia.

Miło, że Microsoft postanowił nieco ułatwić przykry obowiązek aktualizacji systemu, jednak trzeba zapytać: dlaczego tak późno? Funkcja wznawiania pobierania powinna być dostępna w Windowsie już od dobrych kilkunastu lat.

---