Od początku roku ponad 500 tys. Polaków zmieniło operatora komórkowego. Kto zyskał, a kto stracił?

Z raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej za pierwszy kwartał 2018 roku wynika, że na przeniesienie numeru telefonu komórkowego do innego operatora zdecydowało się ponad pół miliona rodaków. Komu udało się przyciągnąć najwięcej nowych klientów? Wyniki zaskakują.

Z wykorzystaniem zarządzanego przez prezesa UKE systemu Platformy Lokalizacyjno-Informacyjnej z Centralną Bazą Danych (PLI CBD) udało się ustalić, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2018 roku nastąpiło przeniesienie 508 677 numerów między operatorami komórkowymi.

Największym przegranym w tym okresie okazała się sieć Orange, z której do innych operatorów odpłynęło ponad 18 tys. numerów. Większość z nich zdecydowano się przenieść do operatorów wirtualnych oraz Polkomtelu, czyli sieci Plus. W ujęciu kwartalnym straciło również T-Mobile (z tej sieci odpłynęło w tym czasie niemal 4400 numerów).

Pierwszy raz w historii na minusie jest również spółka P4, operator sieci Play. Mający dotychczas dodatni bilans przenoszenia numerów fioletowi, w pierwszym kwartale 2018 roku stracili nieco ponad 1000 numerów. Nie jest to duża liczba, jednak pod względem wizerunkowym strata wydaje się dużo bardziej znacząca.

Czytaj też: Orange rusza z ciekawą promocją. 100 zł bonusu na darmowe rozmowy w ofercie prepaid

Po pierwszych trzech miesiącach nieznacznie nad kreską pozostaje jedynie wspomniany wcześniej Polkomtel, czyli operator sieci Plus. Zieloni mają powody do świętowania - udało im się pozyskać od konkurencji niemal 1800 numerów komórkowych. Przy okazji okazało się, że Plus zatrzymał falę migracji swoich abonentów do innych dużych operatorów.

Komu udało się pozyskać najwięcej nowych numerów? Absolutnym zwycięzcą okazała się wirtualna sieć Premium Mobile działająca na sieci Plusa, z wynikiem ponad 10 tys. przeniesionych numerów. Drugi w kolejności jest a2mobile (Cyfrowy Polsat), któremu udało się skłonić klientów innych operatorów do przeniesienia ponad 6700 numerów.

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]