Niektórych fascynują flagowe smartfony, czyli te, które są pozycjonowane przez producentów najwyżej w całym portfolio. To kolejne generacje tych urządzeń rozpalają wyobraźnię fanów technologii, którzy bacznie obserwują kolejne nieoficjalne informacje na temat nadchodzących modeli.
Są to jednak smartfony na tyle drogie, że większość osób szukających nowej słuchawki... ich nie wybiera. Zamiast tego wolą postawić na tańsze urządzenia ze średniej półki cenowej, które również nie zawodzą wydajnością czy jakością obrazu, choć nie są aż tak dobre.
Ale czy lepiej wybrać tegorocznego średniaka czy postawić na zeszłoroczne urządzenie mogąc zaoszczędzić jeszcze bardziej? Podpowiadamy 4 cechy, na które lepiej zwrócić uwagę planując zakup takiego telefonu.
Choć w przypadku średniopółkowych telefonów raczej nie musimy bać się o rozdzielczość ekranu, która zazwyczaj wynosi 1080 x 1920 (lub więcej). Podobnie jest z procesorami, która dziś wystarczają już do większości zadań.
Warto zadbać jednak, aby telefon miał przynajmniej 4 GB pamięci RAM. W przypadku starszych średniaków, może okazać się, że wewnątrz kryje się 3 lub nawet 2 GB RAM. O ile dziś 3 GB powinno jeszcze wystarczyć, to za kilka miesięcy może to już być za mało.
Od pewnego czasu obserwujemy niesamowity boom na urządzenia okalane niezwykle wąskimi ramkami i w proporcjach ok. 18:9. O ile w przypadku flagowców jest to standardem już od pewnego czasu, o tyle tańsze smartfony mogą pochwalić się nowym designem najczęściej dopiero od początku tego roku.
Bezramkowe urządzenia to - poza innym designem - oczywiście większy ekran w podobnej wielkości obudowie. Przykładowo, zeszłoroczny Galaxy A5 ma przekątną 5,2 cala, a tegoroczny Galaxy A8 już 5,6 cala. Powierzchnia robocza jest więc znacznie większa, ale obudowa w obu modelach ma niemal identyczne wymiary.
Tak jak w przypadku bezramkowych ekranów tak i podwójne aparaty to trend stosunkowo nowy, który początkowo zdominował segment premium. Dwa oczka obiektywu mają sporo zalet i najwyraźniej podobają się konsumentom. Większość producentów umieszcza je dziś nawet w tańszych telefonach ze średniej półki.
To co dziś jest już niemal standardem, jeszcze niedawno było rzadkością, i tak w wielu zeszłorocznych konstrukcjach z tego segmentu dwóch głównych kamerek często nie uświadczycie. Nie jest to regułą, ale warto również o tym pomyśleć przy wyborze telefonu, aby się nie rozczarować.
Wprowadzenie standardu USB typu C było jedną z lepszych decyzji producentów smartfonów z Androidem - powie zapewne niejeden posiadacz urządzenia z tym standardem. Jeśli nie przeszkadza ci stare dobre Micro USB to prawdopodobnie zmienisz zdanie dopiero po przesiadce na USB C.
Problem w tym, że przy wyborze smartfona trzeba uważać. Nieliczne nowe średniaki są wyposażone jeszcze w stary standard, ale przeważnie dotyczy to zeszłorocznych lub starszych urządzeń. Warto zwrócić zatem na to uwagę, aby potem nie męczyć się do następnej wymiany telefonu.