Samsung zrezygnuje ze skanera tęczówki w Galaxy S10. Będą trzy aparaty i czytnik linii pod ekranem

Wszystko wskazuje na to, że Samsung zrezygnuje w Galaxy S10 z autorskiej metody odblokowywania ekranu i postawi na czytnik linii papilarnych ukryty pod ekranem. A to nie koniec niezwykle ciekawych nowości. Nowy Galaxy może nas zaskoczyć.

Wielkimi krokami zbliża się premiera kolejnego "biznesowego" smartfona Samsunga, Galaxy Note 9, jednak Koreańczycy nie zapominają o swojej głównej linii "S". I choć do prezentacji flagowego Galaxy S10 zostało jeszcze kilka miesięcy, prace nad nim trwają już od pewnego czasu.

Galaxy S10 z czytnikiem pod ekranem

Przed premierą Galaxy S9 mówiło się, że to właśnie ten smartfon ma otrzymać czytnik linii papilarnych ukryty pod powierzchnią wyświetlacza. Być może Samsung miał nawet takie plany, jednak ostatecznie nic z nich nie wyszło.

Technologii odblokowywania palcem przytkniętym do wyświetlacza z kilku powodów nie doczeka się też biznesowy Galaxy Note 9. Koreańskie media donoszą, że pierwszym urządzeniem Samsunga z takim skanerem będzie dopiero Galaxy S10.

Ma to być autorski, bardzo zaawansowany czytnik oparty o ultradźwięki opracowywany przez Samsunga od wielu miesięcy we współpracy z Qualcomm. Podobno rozwiązanie jest już gotowe, ale Samsung chce je dopracować w najdrobniejszych szczegółach.

Samsung Galaxy Tab S3Samsung Galaxy Tab S3 fot. Bartłomiej Pawlak

Zabraknie skanera tęczówki

Informatorzy serwisu The Bell wskazują za to, że Samsung może zrezygnować ze skanera tęczówki oka w Galaxy S10. Koreańczycy podobno nie złożyli zamówień na moduły do prototypowych wersji smartfona rozwijanych pod nazwą "Beyond".

Decyzja o rezygnacji z tej funkcji jest całkiem logiczna. Samsung ma bowiem postawić na bardzo popularne ostatnio rozpoznawanie twarzy za pomocą kamer 3D. Trzy metody odblokowywania ekranu byłyby bez sensu i producent może wyeliminować właśnie rozpoznawanie tęczówki.

Mimo wszystko nie jest to jeszcze przesądzone, bo do ostatecznej wersji Galaxy S10 Samsung może jednak skanery zamówić. Ale to oczywiście podwyższyłoby koszt produkcji smartfona.

Potrójny aparat

Z kolei ET News donosi, że w Galaxy S10 dostanie nie dwa, a trzy aparaty główne. Ten ruch ma udoskonalić zdjęcia pochodzące z flagowego Samsunga i pozwolić na wygranie walki z Huawei P20 Pro (który ma potrójny aparat) i jego następcą.

Na razie nie znamy jednak żadnych szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób miałyby współpracować ze sobą poszczególne moduły. Można się za to domyślać, że trzy kamery główne zobaczymy tylko w jednej z dwóch - lub być może nawet trzech - wersji Galaxy S10.

Co jeszcze wiadomo?

Bardzo dobrą wiadomością, jest też to, że Samsung ma jeszcze zmniejszyć ramki wokół ekranu. Na szczęście nie zrezygnuje przy tym z dotychczasowego designu, czyli przede wszystkim nie ulegnie dzisiejszej modzie na umieszczanie "notcha".

Galaxy S10, podobnie jak Oppo Find X ma być smartfonem bezramkowym. Problemem jest jednak umiejscowienie przedniej kamery 3D. Można się domyślać, że Samsung zamiast eksperymentować z systemem wysuwania aparatu, spróbuje rozwiązać problem w jakiś inny sposób.

Na razie jest jednak jeszcze za wcześnie na konkrety. Wiadomo za to, że fizyczny głośnik do rozmów może zostać zastąpiony... ekranem przenoszącym wibracje. Dźwięk dałoby się usłyszeć za pomocą przewodnictwa kostnego.

Nadchodzący Galaxy S10 ma być bardzo podobny do urządzenia widocznego poniżej:

Zdaniem informatora Ice universe, Samsung postawi na rewelacyjny panel Super AMOLED, ale tym razem w wyższej rozdzielczości 4K UHD. Ekran w mniejszych Galaxy ma mieć 5,8 cala, a w większym Galaxy S10 Plus - 6,2 lub 6,3 cala.

Oczywiście w kwestii pozostałych elementów specyfikacji nie będzie kompromisów. Samsung na pewno postawi na najwydajniejszy układ Exynos (w Europie) i Qualcomm (w USA). Mocy obliczeniowej więc nie zabraknie.

Kiedy premiera?

Samsung chce prawdopodobnie zdążyć z prezentacją telefonu jeszcze przed barcelońskimi targami MWC, które odbędą się pod koniec lutego. Liczne źródła donoszą, że nowy smartfon koreańskiej firmy ma zadebiutować już w styczniu, być może podczas targów CES w Las Vegas.

---

Emilian Kamiński: Żeby nie być frustratem, zacząłem sam organizować sobie życie [NEXT TIME]