NASA uśmierca Teleskop Keplera. Pozwolił odkryć ponad 2,5 tys. planet

Kosmiczny Teleskop Keplera, jedno z najbardziej znanych i najważniejszych narzędzi badawczych NASA zakończył właśnie swoją misję. Po niemal 10 latach spędzonych w kosmosie, skończyło się paliwo potrzebne do nakierowywania teleskopu.

Teleskop Keplera został wystrzelony 7 marca 2009 roku z Centrum Lotów Kosmicznych imienia Johna F. Kennedy'ego na przylądku Canaveral na Florydzie. Początkowo jego misja miała potrwać 3,5 roku, została jednak przedłużona o co najmniej 4 lata.

Po awarii drugiego z czterech kół reakcyjnych (potrzebnych do zachowania ustalonej orientacji w przestrzeni) NASA musiała zmienić swoje plany i ogłosić koncepcję nowej misji teleskopu, nazwanej K2. Łącznie przez 9,5 roku Kepler wykorzystał 3,12 galona (11,81 litra), a więc cały zapas paliwa (kerozyny).

Kosmiczny Teleskop KepleraKosmiczny Teleskop Keplera fot. NASA

Teleskopowi Keplera zawdzięczamy wiele odkryć

Misja Kosmicznego Teleskopu Keplera, nazywanego przez NASA "Pierwszym Łowcą Planet" (ang. "NASA’s First Planet Hunter") skupiała się na badaniach egzoplanet (planet pozasłonecznych).

Na etapie planowania misji Kepler, 35 lat temu, nie znaliśmy żadnej planety poza Układem Słonecznym. Dziś wiemy, że egzoplanety są w kosmosie powszechne, a odkrycie wielu z nich zawdzięczamy właśnie Keplerowi.

Do głównych zadań Keplera należało sprawdzenie częstotliwości występowania planet w ekosferach ich gwiazd, zbadanie typów i struktury najczęściej i najrzadziej występujących planet, dowiedzenie się, jak częste są we wszechświecie systemy gwiezdne z wieloma planetami oraz obliczenie częstotliwości występowania tzw. gorących jowiszów (planet gazowych orbitujących blisko swojej gwiazdy).

Gdy zaczęliśmy planować tę misję 35 lat temu nie znaliśmy ani jednej planety pozasłonecznej. Teraz wiemy, że planety są wszędzie, Kepler wyznaczył nowy, bardzo obiecujący dla przyszłych pokoleń kurs w eksploracji naszej galaktyki

- powiedział William Borucki, główny badacz misji Kepler.

Przez ponad 9 lat od umieszczenia teleskopu na orbicie wokółsłonecznej, NASA odkryła za jego pomocą 2 662 planety pozasłoneczne, 530 506 gwiazd i zaobserwowała 61 supernowych. Swoje odkrycia zawarła w niemal 3 tys. publikacji naukowych. W tym czasie teleskop wykonał 732 128 poleceń i przesłał na Ziemię 678 GB danych.

Kosmiczny Teleskop Keplera w liczbachKosmiczny Teleskop Keplera w liczbach fot. NASA

Jako pierwsza misja mająca na celu szukanie planet, Kepler przeszedł wszelkie nasze oczekiwania i utorował drogę dla naszych eksploracji oraz poszukiwań życia w Układzie Słonecznym i poza nim. Nie tylko pokazał nam ile planet może tam być, ale zainicjował powstanie zupełnie nowej, solidnej dziedziny, która zelektryzowała społeczność naukową. Jego odkrycia rzuciły nowe światło na nasze miejsce we wszechświecie i rozjaśniły dręczące tajemnice i możliwości pośród gwiazd

- powiedział Thomas Zurbuchen z NASA Science Mission Directorate w Waszyngtonie.

Wiosną br. rozpoczęła się misja Transiting Exoplanet Survey Satellite (TESS), następcy teleskopu Keplera. Nowy teleskop NASA został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną 18 kwietnia przy pomocy rakiety Falcon 9 od firmy SpaceX.

Co dalej z Teleskopem Keplera?

Zapas paliwa w zbiornikach Keplera został wyczerpany, a misja dobiegła końca. Teleskop pozostanie uśpiony, jednak w dalszym ciągu będzie poruszał się po swojej orbicie wokółsłonecznej. W najbliższych dekadach będzie okrążał Słonce wolniej niż Ziemia, dzięki czemu Błękitna Planeta powinna "dogonić go" w 2060 roku.

Następnie, korzystając z grawitacji Ziemi, Teleskop Keplera przemieści się na orbitę bliżej naszej gwiazdy i znacznie przyspieszy. W 2117 roku niemal dogoni Ziemię, jednak korzystając z jej grawitacji z powrotem znajdzie się na odleglejszej i wolniejszej orbicie.

Ten proces będzie się powtarzał przez "możliwy do przewidzenia okres". Teleskop nigdy nie zbliży się do Ziemi na odległość mniejszą niż milion kilometrów, a więc czterokrotnie większą niż odległość Księżyca od Ziemi.