Z analizy serwisu eBay wynika, że w tym roku 6,7 mln Polaków wyda podczas Black Friday ponad 2,3 mld złotych. Coroczne "święto zakupów" cieszy się w naszym kraju coraz większą popularnością, o czym świadczy fakt, że według danych Picodi.com w 2017 r. liczba transakcji z okazji Black Friday była o 692 proc. większa niż w roku 2016.
Black Friday przybył do nas ze USA, gdzie w piątek po Święcie Dziękczynienia miliony Amerykanów ruszają do sklepów na poszukiwanie najlepszych promocji. Potem jest jeszcze Cyber Monday - czyli poniedziałek z promocjami w internecie.
Niestety, o ile w USA Black Friday rzeczywiście jest świętem zakupów, a obniżki cen sięgają często 50, 80 czy 90 proc., o tyle w Polsce często jest to święto... naciągania.
Sklepy chwytają się trików, które - jeśli nie są niezgodne z prawem - to przynajmniej są dość wątpliwe z punktu widzenia etyki. Powszechną praktyką, która w branży stanowi tajemnicę poliszynela, jest podwyższanie cen produktów na kilka dni przed Black Friday, a następnie rzekoma "promocja". Przykładowo, we wtorek podnosimy cenę smartfona ze 1199 złotych do 1399 zł, a w piątek obniżamy ją do 1099 złotych i umieszczamy na produkcie krzykliwy banner: "SUPER PROMOCJA -300 ZŁ".
W większości polskich sklepów rabaty podczas Black Friday sięgają 10-15 proc. Być może to wystarczająco dobra oferta, aby kupić produkt, który i tak jest nam potrzebny. Gorzej, gdy ulegamy marketingowej presji i kupujemy mnóstwo niepotrzebnych rzeczy tylko dlatego, że są one tańsze o kilkanaście złotych. A na to liczą właśnie handlowcy.
Black Friday. Kupuj z głową
Dlatego do zakupów podczas Black Friday warto podejść z głową - sporządzić listę rzeczy, których rzeczywiście potrzebujemy, a następnie sprawdzić, czy ich promocyjna cena naprawdę jest niższa niż wcześniej. Bardzo łatwo można zrobić to za pomocą jednej z popularnych porównywarek (Skapiec.pl, Ceneo.pl itd.), które pozwalają nam sprawdzić, jak kształtowała się cena danego produktu na przestrzeni ostatnich tygodni.
Jeśli udajemy się na zakupy do galerii, warto zabrać ze sobą smartfona i aplikację ze skanerem kodów kreskowych, który pozwoli nam łatwo sprawdzić, ile dany produkt kosztuje w innych sklepach, a także ile kosztował np. tydzień temu czy miesiąc temu.
Black Friday. Znaj swoje prawa
Warto również pamiętać, że zakupy w Black Friday nie oznaczają, że - jako klienci - tracimy jakiekolwiek prawa konsumenckie związane z reklamacją czy też zwrotem towarów, choć często próbują nam to wmówić sami sprzedawcy.
Niezależnie od tego, czy kupujesz towar w cenie promocyjnej, regularnej, u polskiego sprzedawcy, czy też zagranicą, na terenie całej Unii Europejskiej obowiązują jednolite przepisy konsumenckie.
- przypomina Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Jeśli kupujesz w sklepie stacjonarnym, to warto pamiętać, że:
- masz prawo do reklamacji. Jeśli produkt ma wadę, zwróć się do sprzedawcy w ciągu 2 lat od dnia wydania rzeczy. Możesz żądać naprawy, wymiany towaru, obniżenia ceny;
- prawo do zwrotu nieuszkodzonego towaru zależy od sprzedawcy. Zapytaj o to przed zakupem. Sprzedawca sam określa warunki – może żądać dołączenia oryginalnego opakowania, metek, a w zamian zaproponować np zwrot gotówki;
- jeśli cena przy kasie okaże się wyższa niż na wywieszce na półce lub na metce, masz prawo kupić towar w korzystniejszej dla Ciebie cenie;
Jeśli kupujesz w sklepie internetowym, to warto pamiętać, że:
- masz prawo do reklamacji na takich samych zasadach, jak przy zakupach zrobionych stacjonarnie;
- towar zakupiony przez internet możesz zwrócić bez podania przyczyny w ciągu 14 dni od momentu otrzymania. Musisz tylko wypełnić i odesłać oświadczenie o odstąpieniu od umowy;
- zwracany towar nie powinien nosić śladów użytkowania - możesz go sprawdzić na takiej samej zasadzie jak w sklepie stacjonarnym;
- sprawdzenie przesyłki przy kurierze nie jest obowiązkowe;
- nie wszystkie towary podlegają zwrotowi. Ograniczenia dotyczą takich produktów jak bilety, płyty z muzyką i filmami, gier czy towarów z krótkim terminem przydatności;
- koszty zwrotu towaru ponosi konsument, chyba że przedsiębiorca go o tym nie poinformował lub zgodził się ponieść je samodzielnie.
Co ciekawe, nie wszystkie sklepy cieszą się z powodu nadchodzącego święta promocji. Dla niektórych Black Friday to wyzwanie. Sklepy internetowe w czasie największej gorączki zakupowej bywają tak obciążone, że często nie wytrzymują tego serwery.
Wystarczy, że strona sklepu ładuje się dłużej niż 2-3 sekundy, a potencjalny klient opuści ją, szukając okazji gdzie indziej. Mamy tu więc do czynienia z sytuacją „przygotuj się lub zgiń”. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że przedsiębiorcy często bagatelizują kwestie IT, przygotowania pozostawiając na ostatnią chwilę
– tłumaczy Robert Paszkiewicz z OVH Polska.
Z badań OVH wynika, że sklepy internetowe odnotowały w ub. roku w Czarny Piątek ok. 30 proc. większy ruch i siedmiokrotnie więcej transakcji niż w inny, zwykły piątek.